EroPamietnik.pl

Sex strona z największą bazą erotyków w internecie.

sex opowiadania

Darmowe historie erotyczne zboczone fantazje seks opowieści o miłości, podrywaniu i zbliżeniu oraz penetracji.

Hamburg-Kolory Biały i Czarny

Październik 25th, 2014

Minęły 3 tygodnie od czasu mojego ostatniego pobytu w tym mieście, kiedy Manfred przysłał mi list pocztą elektroniczną, proponując przyjazd na następny weekend. Specjalnych zamierzeń na ten czas nie miałam, więc odpowiedziałam, że się zgadzam. Jednocześnie zastrzegłam, w piątek jestem wieczorem, to możemy iść się bawić, chcę potańczyć, ale w sobotę to chce coś zobaczyć, czy to do południa, czy wczesnym popołudniem, bo rozrywka w sobotę trwa do późnych godzin nocnych i się zdąży.
Manfred te warunki przyjął, piszę jednocześnie, że na sobotni wieczór ma dla mnie zabawę w dwa kolory – biały i czarny. Czytaj Dalej »

Kiedy szła korytarzem

Październik 25th, 2014

Pamiętam doskonale pierwszy dzień liceum we Wrocławiu. Wszedłem do nieznanej szkoły. Zewsząd otaczały mnie obce twarze. Nie wiedziałem z kim będę w klasie, z kim się zaprzyjaźnię a z kim będę miał na pieńku. Kiedy zmierzałem do klasy gdzie mieliśmy miec spotkanie z wychowawcą wpadłem nagle na jakąś dziewczynę. Przewróciła się na podłogę. Zrobiło mi się strasznie głupio. Od razu przeprosiłem i pomogłem jej wstać. Stanęła przede mną i …. wtedy jakbym dostał olśnienia. Stała przede mną najpiękniejsza dziewczyna jaką kiedykolwiek widziałem. Czytaj Dalej »

Bałtyk

Październik 24th, 2014

Dni spędzane nad Bałtykiem upływały Agnieszce i Piotrkowi beztrosko- hotel był przytulny, oddalony jedynie o 200 m. od plaży, miasteczko również miało swój urok, a pogoda dopisywała. Całymi dniami leżeli na plaży opalając się, lub chodzili i zwiedzali tą pełną uroku mieścinę. Noce były dla nich innym światem- światem, który wypełniony był przez seks, pożądanie, rozkosz i wielką miłość. Znali swoje ciała już dokładnie, jednak pieszczoty były nadal tak gorące jak za pierwszym razem.
Ostatniego dnia ich wspólnego pobytu nad morzem Aga poprosiła Piotrka, aby zostali na noc na plaży- chciała nacieszyć się widokiem wielkiego błękitu, chciała wdychać morską bryzę, ale najbardziej chciała poprzytulać się do swojego mężczyzny w tak romantycznej scenerii, chciała z nim spędzić jak najwięcej czasu zanim powrócą do normalnego świata pracy. On zgodził się na to i zadbał nawet o szampana, kieliszki i koc.
Wraz z zachodem słońca para pojawiła się na plaży, która powoli pustoszała. Piotrek rozłożył koc na gorącym jeszcze piasku i zakochani pogrążyli się w rozmowie, patrząc jak ostatnie osoby opuszczają plażę. Gdy całkowicie się ściemniło i plaża była zupełnie pusta Piotrek otworzył szampana i nalał swojej ukochanej i sobie. Pili go powoli, patrząc sobie głęboko w oczy i przytulając się. Noc była bardzo ciepła, gwieździsta, a szampan powoli uderzał do głowy. Agnieszka postanowiła przejść się brzegiem morza, więc złapała Piotrka za rękę i pociągnęła go za sobą. Szli przytuleni, w końcu chłopak nie wytrzymał i zaczął namiętnie całować swoją ukochaną. Ona odwzajemniła jego pocałunek. Ręce Piotra zaczęły wędrować po ciele Agi. Głaskał jej plecy przykryte jedynie cieniutką bluzeczką, schodził niżej- do pośladków, które tak seksownie wyglądały w tej dżinsowej spódniczce. Dziewczyna nie pozostawała obojętna- głaskała jego plecy, jego kark, ale przede wszystkim całowała go namiętnie. Ich języki wykonywały jakiś nieziemski taniec… Czytaj Dalej »

Nocleg w Warszawie

Październik 23rd, 2014

Historia ta zdarzyła się 3 lata temu. Byłem wtedy studentem zaocznym warszawskiej politechniki. Musiałem dojeżdżać do Warszawy co 2 tygodnie z rodzinnego Olsztyna. Z noclegiem nie było kłopotu, gdyż mój kumpel z liceum miał mieszkanie w centrum miasta. Na jeden ze zjazdów wybrałem się z moją ówczesną dziewczyną – Kasią. Chciała ona pojechać na dni otwarte Uniwersytetu Warszawskiego, zdawała w tamtym roku maturę i zamierzała tam zdawać. Zadzwoniłem wcześniej do Kamila, czy możemy wpaść we dwójkę – nie było z tym problemu.

W Warszawie byliśmy ok. 20 i zaraz udaliśmy się do Kamila. Kasia poszła do kuchni zrobić jakieś kanapki na kolację, a ja z Kamilem pogadaliśmy trochę. Później oglądaliśmy jakiś film w telewizji i ok. 23 stwierdziliśmy, że idziemy spać. Kamil spał w swoim pokoju, a ja z Kasią mieliśmy łóżko w drugim z dwóch pokoi. Po wieczornym prysznicu położyliśmy się i przytuliliśmy do siebie.

Kasia była piękną brunetką. Miała niezbyt duże ale jędrne piersi, płaski brzuch, przepiękny tyłeczek i ponętne, zgrabne uda. Czytaj Dalej »

My…

Październik 22nd, 2014

Był piątkowy wieczór.
Ty pochłaniałeś mnie wzrokiem, stęsknionym wzrokiem, gdyż wreszcie po tylu dniach rozłąki, byliśmy sami, tylko dla siebie. Przełknęłam ślinę z nieukrywaną radością patrząc Ci w oczy. Słyszałam jak nadchodzi magiczna noc wzajemnego oddania: słyszałam krzyki namiętności tak wyraźnie, jak byśmy już w tym momencie się kochali; słyszałam też Ciebie, wymawiającego moje imię w rozkosznym bólu.
Pocałowałeś mnie. Ten pocałunek był podobny do elektrowstrząsu. Wszystkie moje myśli zlały się w jedno, kiedy wreszcie dotknąłeś mnie całej. Moimi piersiami, udami, plecami wstrząsnęło pożądanie. Ty zagłębiałeś się w moje usta, tak cudownie.. nasze język się połączyły. Czytaj Dalej »

Zagubiona

Październik 22nd, 2014

Mam na imię Tatiana i mam 17 lat. Opowiem wam swoją historię…
Chodzę do dobrego liceum już 2 rok. Bardzo mi się tu podoba od pewnej lekcji PO…
Urodziłam się w USA, ale ponieważ moja mama była polką przeprowadziłyśmy się do Polski tuż po rozwodzie mioch rodziców. Na początku w szkole czułam się zagubiona, lecz wreszcie znalazłam swego sprzymierzeńca…
Od nowego półrocza do naszej szkoły przyszedł nowy nauczyciel PO. Wszystkich powaliła jego uroda i każda dziewczyna już nie mogła doczekać się z nim lekcji. Na pierwszej naszej wspólnej godzinie lekcyjnej Pan Głogowski oznajmił, że nam iż od następnych zajęć zaczniemy ćwiczyć pierwszą pomoc. Byłyśmy w siódmym niebie. Tyzień minął bardzo szybko. Czytaj Dalej »

Na zgubionym szlaku

Październik 21st, 2014

Stanąłem przy rozwidleniu. Po raz licho wie który tego dnia, znowu nie wiedziałem w którą iść stronę. Oznaczenia szlaków turystycznych w tych górach są tak bezlitośnie zaniedbane, a przede wszystkim tak fatalnie zaprojektowane, iż niemal każde skrzyżowanie pociąga za sobą nie potrzebnie przeciągającą się refleksję jaki teraz kierunek obrać; refleksję, która i tak prawie zawsze kończy się losowaniem. Wybrałem i zacząłem iść, wypatrując na drzewach białych i kolorowych pasków. Uparcie przeszedłem prawie dwieście metrów, kiedy uznałem – kolejna pomyłka, trzeba zawracać. Usłyszałem stukanie odbijającego się od kolejnych kamieni kamyka, kopniętego czyimś butem. Czytaj Dalej »