EroPamietnik.pl

Sex strona z największą bazą erotyków w internecie.

sex opowiadania

Darmowe historie erotyczne zboczone fantazje seks opowieści o miłości, podrywaniu i zbliżeniu oraz penetracji.

Przed szkołą

Lipiec 22nd, 2014

Mam na imię Robert i mam 17 lat.Uczęł się w liceum ogólnokształcącym.Codziennie rano chodzę do szkoły na piechotę tą samą drogą,ale nie sam.Razem ze mną chodzi Dominika,kolezanka którą znam od pierwszej klasy podstawówki.Nasza znajomość trwa już 18 lat i uwarzam,że jesetśmy dobrymi przyjaciółmi.Nasze kontakty między sobą są zajebiste.Czasami ludzie pytają się nas czy my przypadkiem ze sobą nie chodzimy bo tyle o sobie wiemy.Często rozmawiałem z Dominiką na tematy intymne.Ja dowiadywałem się czegoś o kobietach,a ona pytała mnie o facetow.Jest piękna kobietą!!!jej piękno ujrzałe dopiero po pewnym czasie,gdy zerwałem ze swoją dziewczyna.Byłem z nią prawie 2 lata. Czytaj Dalej »

Zagubiona

Lipiec 21st, 2014

Mam na imię Tatiana i mam 17 lat. Opowiem wam swoją historię…
Chodzę do dobrego liceum już 2 rok. Bardzo mi się tu podoba od pewnej lekcji PO…
Urodziłam się w USA, ale ponieważ moja mama była polką przeprowadziłyśmy się do Polski tuż po rozwodzie mioch rodziców. Na początku w szkole czułam się zagubiona, lecz wreszcie znalazłam swego sprzymierzeńca…
Od nowego półrocza do naszej szkoły przyszedł nowy nauczyciel PO. Wszystkich powaliła jego uroda i każda dziewczyna już nie mogła doczekać się z nim lekcji. Na pierwszej naszej wspólnej godzinie lekcyjnej Pan Głogowski oznajmił, że nam iż od następnych zajęć zaczniemy ćwiczyć pierwszą pomoc. Byłyśmy w siódmym niebie. Tyzień minął bardzo szybko. Czytaj Dalej »

Sztuka seksu

Lipiec 21st, 2014

Yuki-Chan była licealistką. Odznaczała się egzotyczną, wschodnią urodą. Tak obcą polskim licealistom. Była drobna.Granatowa bluzka z dekoltem i chińskim smokiem na plecach idealnie podkreślała jej krztałty. Miała bystre, ciemne, lekko skośne oczy , a długie lśniące, czarne włosy powiewaly za nią gdy szła szkolnym korytarzem. Była po prostu marzeniem każdego licealisty z tej szkoły. Jednak żaden z licealistów nigdy jej nie zaliczył. Dlaczego? Otóż nie było łatwo jej zdobyć. Yuki-Chan była artystyczną duszą. Uwielbiała malować i rzeźbić. Nie oddawała się też byle komu tak jak inne dziewczyny z jej szkoły. Oni… byli tacy płytcy. Żadnych fantazji tylko pospolite pieprzenie… po prostu nie ma co na nich marnować czasu. Czytaj Dalej »

Portret

Lipiec 20th, 2014

Rozległa łąka pełna kolorowych kwiatów, piękne motyle, których skrzydła
w promieniach słońca mieniły się tysiącami barw, cicho szumiący strumyczek. To wszystko było tak piękne, że aż trudno uwierzyć, iż kilka metrów dalej wyłaniał się ponury las. Należał on do miejsc, które nawet u dorosłych wzbudzają niepokój, powodują dreszcze.
Rozłożyste korony gęsto rosnących drzew sprawiały, że nawet w środku dnia panował tam półmrok. Gnijące na podmokłej ściółce igły i liście były doskonałym schronieniem dla wielu owadów, mchy rozrastały się do naprawdę imponujących rozmiarów. Jednam, mimo tego,
że miejsce to tętniło życiem, ludzie omijali je z daleka. Czytaj Dalej »

Kończąc swój nadzór nad naszym przedstawicielstwem w Hamburgu postanowiłam we właściwy sposób pożegnać się ze znaczącymi dla mnie miejscami. Jednym z takich miejsc był Klub, w którym był „Lustrzany Pokoik”. Miałam z tego miejsca miłe wspomnienia, więc i tym razem wysłałam do Szefa Klubu informacje, że chciałabym u nich spędzić piątek, a jego prosiłam
o ewentualna propozycje formy spędzenia czasu. Tutaj informacja dla tych, którzy nie czytali poprzedniego mojego opowiadania dotyczącego Lustrzanego Pokoiku. Jest to pomieszczenie, którego ściany stanowią tzw. weneckie lustra, to znaczy od wewnętrznej strony jest lustro, od zewnętrznej wszystko widać, co się za tym lustrem dzieje. Czytaj Dalej »

Na zgubionym szlaku

Lipiec 19th, 2014

Stanąłem przy rozwidleniu. Po raz licho wie który tego dnia, znowu nie wiedziałem w którą iść stronę. Oznaczenia szlaków turystycznych w tych górach są tak bezlitośnie zaniedbane, a przede wszystkim tak fatalnie zaprojektowane, iż niemal każde skrzyżowanie pociąga za sobą nie potrzebnie przeciągającą się refleksję jaki teraz kierunek obrać; refleksję, która i tak prawie zawsze kończy się losowaniem. Wybrałem i zacząłem iść, wypatrując na drzewach białych i kolorowych pasków. Uparcie przeszedłem prawie dwieście metrów, kiedy uznałem – kolejna pomyłka, trzeba zawracać. Usłyszałem stukanie odbijającego się od kolejnych kamieni kamyka, kopniętego czyimś butem. Czytaj Dalej »

Basniowa kuchnia

Lipiec 19th, 2014

Wyobraz sobie kuchnie. Ale nie taka zwykla. Wszystkie sciany sa szklane, a za nimi widac gesty sad. Slonce przyswieca przez zielen lisci jabloni i rzuca szafirowe blaski na chromowane meble kuchni. Jest tylko jeden cieply akcent w calym pomieszczeniu JA!!!. Pochylam sie by zajrzec do lodowki,zagladam na najnizsza polke i ukazuje Twoim oczom moje nagie okragle posladki. Stoisz przez chwile i mi sie przygladasz. Czuje Twoj glodny wzrok na moim ciele, ale wcale nie masz ochoty jeszcze na sniadanie. Pragniesz mnie, mojego goracegociala. Chcesz poczuc moje uda na swoich biodrach i ciasnosc mojej wilgotnej szparki na swoim ( jakze wspanialym) penisie. Podchodzisz do mnie od tylu. Czekalam na Ciebie. Nie podnosze sie tylko mrucze zachecajaco. Gladzisz mnie po moim pieknym tyleczku. Czytaj Dalej »