EroPamietnik.pl

Sex strona z największą bazą erotyków w internecie.

sex opowiadania

Darmowe historie erotyczne zboczone fantazje seks opowieści o miłości, podrywaniu i zbliżeniu oraz penetracji.

Pojechalismy na mazury. Poszlismy na spacer. Droga przez las. Szum drzew zadnego pospiechu. Trzymamy sie za rece. Przytulamy sie idac. Twoje biodro ociera sie o moje. Przechodzimy przez lake na ktorej stoi stodola. Zagladamy do nie z ciekawosci. W srodku jest sianko. Idziemy dalej. Droga wije sie wzdluz jeziora. Przystajemy na cyplu i patrzymy na widok. Fale obmywajace brzeg szumiace drzewa szczebiot ptakow. Idziemy dalej. Po przejsciu sporego kawalka widzimy ze bedzie padac. Postanawiamy wrcic. Deszcz nas lapie i mokniemy. Docieramy do polany ze stodola w momencie gdy rozpetuje sie burza. Robi sie ciemno. Blyskawice rozrywaja ciemnosci. Mokra koszulka przylega ci do ciala eksponujac wszystkie kraglosci. Podchodze do ciebie i odgarniam mokre wlosy z twojej twarzy. Moja ciepla dlon sprawia ze dostajesz gesiej skorki. Z zimna stercza ci sutki. Ten widok mnie podnieca. Opuszczam reke i dotykam ich wierzchem dloni. Jeknelas. Nastepny jek zamykam w pocalunku. Patrzac ci w oczy wsuwam ci reke pod koszulke i gladze brzuch. Zdejmuje ja z ciebie i caluje brzuch jednoczesnie rozpinajac ci spodnie. Teraz stoisz przede mna w samej bieliznie. Z podniecenia piersi sie powiekszyly i ledwo sie mieszcza w staniku. Niemal mowia uwolnij nas. Zdejmujesz mi koszulke i calujesz w usta. Unosze rece i rozpinam ci stanik. Powoli rozchylam jedna czesc calujac kazdy odkrywany kawalek skory. Jeczysz kiedy docieram do sutka i caluje go. Tak samo robie z druga polowa. Gdy docieram do drugiego sutka nie wytrzymujesz. Wplatasz swe palce w moje wlosy i przyciskasz glowe do piersi. Ssac go gladze cie po udzie. Czuje cieplo bijace od brzoskwinki. Glaszcze ja przez majteczki. Rozstawiasz szerzej nozki a ja czuje ze majteczki sa juz wilgotne. Klekam przed toba calujac twoj brzuch. Klade rece na twoich biodrach by je zdjac ale powstrzymuje sie na chwile. Patrze do gory na twoja twarz. Patrzac mi w oczy zduszonym glosem z podniecenia mowisz – zdejmij je. Zsuwam je i caluje twoje uda. Caluje brzoskwinke a ty mnie podnosisz bym wstal. Patrzysz mi w oczy i rozpinasz spodnie. Bierzesz go w reke i calujesz glowke. Moj jek powoduje ze bierzesz go do buzi. Cieplo twych ust mozna porownac z cieplem brzoskwinki. Wstajesz i idziesz by polozyc sie na sianie. Patrzysz na mnie i mowisz – chodz. Siadam przy tobie. Powolnymi wrecz leniwymi ruchami glaszcze cie po szyi piersiach brzuchu i udach. Pochylam glowe i caluje cie w usta. Potem w szyje i caluje miedzy piersiami. Lizac je co jakis czas sse. Tracam nosem i caluje. Wysuwam jezyk i pieszcze jego koncem. Twoje jeki sa zagluszane przez grzmot burzy. Blyskawice rozswietlaja wnetrze tworzac fantastyczne ksztalty z cieni. Caluje twoj brzuch i boki. To wywoluje smiech bo masz laskotki. Wkladam reke miedzy twoje nogi i czuje jak je rozchylasz. Jest taka ciepla i mokra. Platki juz sa rozchylone. Calujac wzgorek lonowy wsuwam paluszek do srodeczka. Jeczysz poruszajac biodrami. Wyjmuje paluszek ktory jest mokry od twoich sokow. Pieszcze nim lechtaczke. Zabieram reke i caluje brzuch bys ochlonela. Klade sie miedzy twoimi nogami. Unosisz glowe i patrzysz na mnie. Niema prosba brzmi bym cie piescil i kochal. Przesuwam jezyczkiem wzdluz brzoskwinki a ty drzysz. Kiedy docieram do lechtaczki wyrywa ci sie jek. Caluje ja i wsuwam jezyczek do srodeczka. Rozkladasz nozki jeszcze szerzej. Caluje uda ale mowisz – nie, piesc mnie do konca. Zaczynam lizac brzoskwinke z dolu do gory. Powtarzam ten ruch wielokrotnie. Twoje jeki dowodza ze jest ci dobrze. Kiedy wargami dotykam lechtaczki drzysz. Pieszcze ja jezykiem. Zataczam koleczka. Lize ja samym jezykiem nie dotykajac jej wargami. Potem biore ja do ust i sse. Krzyczysz kiedy nadchodzi orgazm. Burza to zaglusza. Przyciagasz mnie do siebie i wprowadzasz. Jest taka mokra ze wslizguje sie caly az do jajeczek. Wspieram sie na rekach. Poruszajac sie w tobie patrze ci w oczy. Masz rozszerzone zrenice i ciezko oddychasz. Zawsze mnie zastanawia jak on sie caly miesci w tobie. Jestem tak podniecony ze chce wejsc w ciebie caly. Nie tylko nim. Obejmujesz mnie ramionami gdy ci o tym mowie. Unosisz nogi do gory bym mogl wchodzic glebiej. Caluje cie w usta. Mowie ze jestes wspaniala. Ze jest mi z toba cudownie. Czuje ze sie zbliza moj orgazm. Zwalniam by ochlonac. Widzisz co sie dzieje. Mowisz zebym nie przestawal. Chcesz bym to przezyl patrzac ci w oczy. Bym cie wypelnil swoim soczkiem. Chce to przezyc razem z toba. Poruszajac sie pocieram podbrzuszem o twoj wzgorek. Kazde moje wejscie powoduje twoj jek. Staram sie utrzymac jednostajne tempo. Jestem tak podniecony ze przyspieszam. Mowisz – najdrozszy trysnij we mnie, teraz. Zaczynasz krzyczec a chwile pozniej ja krzycze razem z toba. Poruszam sie coraz wolniej az przestaje. Klade sie obok ciebie, Nie mamy sily mowic. Glaszczac mnie po twarzy wyrazasz wszystkie uczucia. Zasypiamy wtuleni w siebie. Rano opuszczamy stodole niemego swiadka naszych uniesien.



Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,


Najlepsze opowiadania:

Skomentuj


+ siedem = 14