EroPamietnik.pl

Sex strona z największą bazą erotyków w internecie.

sex opowiadania

Darmowe historie erotyczne zboczone fantazje seks opowieści o miłości, podrywaniu i zbliżeniu oraz penetracji.

anal

Sypialnia tonęła w mroku, rozświetlanym przez blask kilkudziesięciu świec. Rozlegle pomieszczenie było prawie puste, nie licząc olbrzymiego łoża, oraz stolika z zestawem stereo wciśniętego w najciemniejszy róg. Świecami zastawiono prawie cala podłogę. „Ale wpadłam” pomyślała z rozbawieniem Gosia, gdy Marek delikatnie wciągnął ja do środka i poprowadził za rękę w stronę łóżka. Było nakryte tylko cieniutkim purpurowym prześcieradłem. Obok w kubełku z lodem chłodził się szampan. Stał tam też talerz obranych i podzielonych na cząstki pomarańczy.

Marek objął ją wpół i spojrzał na nią tymi swoimi dziwnymi seledynowymi oczami. Wyszczerzył się bezczelnie, ciesząc się jak dziecko z nadchodzącej rozkoszy. Ona tez się uśmiechnęła „Kochany głupek!”. Puścił ją i zastanawiał się od czego zacząć rozpakowywanie tego cudnego „prezentu”. Rozpoczął od guziczka błękitnej bluzki. Rozpiął go a jego wzrok przesunął się po kształtnej szyi. Nadal uśmiechnięty, po prostu szczęśliwy rozpiął następny. Gosia odgarnęła włosy do tylu, bardzo chciała, żeby ją teraz pocałował. Spojrzała uwodzicielsko spod długich rzęs. Uśmiechnęła się lekko. On zdawał się tego nie zauważać. Nadal bawił się koszulką, rozpiął ja już do polowy tak, ze pod spodem widać było biel staniczka i dwie krągłe piersi, pięknie skąpane w blasku świec. Położyła mu ręce na ramionach, palce wplotła w gęste ciemne włosy. Spojrzał na Gosie i już nie cofnął spojrzenia. Wpatrywał się w nią z niewypowiedzianą miłością i oddaniem, jakie może wyrazić tylko takie właśnie spojrzenie. W tym samym czasie jego palce rozpinały ostatnie guziki.

Czytaj Dalej »

Postanowiłam urzadzić mojemu chłopakowi ciekawy prezent na osiemnaste urodziny. Choć jestem od niego o rok młodsza to nie stronie od zboczeń. Kochamy sie od jakiegos czasu i wiem że Piotrek wprost uwielbia nowości wiec postanowiłam znaleść kilka osób chetnych na wspólne spotkanie. Wolałam nie szukac wśród znajomych, by uniknąć plotek wiec poszukałam szcześcia na czacie. Kilka osób mnie zainteresowało, znalazłam dwuch chłopaków z naszego miasta, obaj mieli po 23 lata oraz jednego starszego (36 lat) z położonego 5 km miasteczka. Gorzej było z dziewczynami, wiekszosc osób podoających sie za kobiety po telefonie okazywały sie facetami, jednak po dosc wyczerpujacych poszukiwaniach znalazłam dwie chetne nimfomanki. Wszystko zaplanowałam, domek miałam wolny na weekend, została tylko sprawa prezentu. I wtedy mnie olśniło, Piotrek opowiadał mi ze czasem podoba mu sie moja koleżanka. Nie mówił że ma na nią ochote ale wyczuwałam to w jego głosie i w zachowaniu gdy spędzała z nami czas. Jesteśmy z Asią najlepszymi przyjaciółkami wiec wiem ze jest dziewicą, gdy opowiadam jej co wyprawiamy nocami z Piotrkiem robi sie lekko czerwona i ukratkiem dotyka sie po cipce przez spodnie. Postanowiłam zaryzykować i poszczęściło mi się, na zaproszenie Asia bardzo sie podnieciła.
Czytaj Dalej »

Po całym nudnym dniu, położyłam się do łóżka tylko z jedną myślą jaka prześladowała mnie przez cały dzień – dać wreszcie upust swoim seksualnym pragnieniom. Rozłożyłam nogi i zaczęłam się pieścić. Myślałam wówczas tylko o jednym – kutas, to jest to, a może nawet więcej niż jeden. Jestem tak napalona, że chyba dała bym radę kilku!!!Moja całkiem wygolona cipka, była już gotowa do ostrej jazdy. Byłam wilgotna i straszliwie spragniona głębokiej penetracji. Rozpoczynając coraz to głębszą i bardziej agresywną palcówkę wyobrażałam sobie duży dom z ogromnym ogrodem, w którym było bardzo dużo osób, a wszystkie na golasa. Postanowiłam oczami wyobraźni wejść do tego domu.Na miejscu okazało się, że wszyscy, którzy się tu znaleźli, odwiedzili to miejsce tylko w jednym celu, aby sprawdzić swój erotyczny temperament. Postanowiłam i ja spróbować.Wchodząc do ogrodu zauważyłam, iż aby wejść w głąb należało poddać się różnym wyrafinowanym próbą. Pierwsza była „próba ust”. Byłam tak napalona, iż bez wahania postanowiłam się poddać tej próbie. Usiadłam na fotelu z rozłożonymi nogami (bardzo podobnym do ginekologicznego, lecz znacznie bardziej wygodnego, zresztą okoliczności również były inne więc z chęcią siadało się na takim „cudzie”). Próba była prosta, trzeba było obrobić co najmniej 18 kutasów ustami. I zaczęło się.  Czytaj Dalej »

Poszłam do łazienki. Odkręciłam wodę, rozebrałam się i weszłam pod prysznic. Podczas kąpieli zauważyłam, że coraz częściej dotykam mojego krocza, jakby wiedząc, że tam za chwilę znajdę źródło mojej przyjemności. Nie starałam się już przeciwstawiać nieuchronnemu – szybko dokończyłam kąpiel i wyszłam spod prysznica. Położyłam się wygodnie na łóżku, wyjęłam wibrator z pudełka i przyjrzałam mu się jeszcze raz. Wzięłam go do ust, wyobrażając sobie, że jest to penis mężczyzny. Zaczęłam go delikatnie ssać, zaś moja druga ręka powędrowała w kierunku krocza. Masowałam moją łechtaczkę, liżąc jednocześnie gumowego kutasa. Po chwili zwilgotniałam na tyle, że postanowiłam przystąpić do działania. Wyjęłam ociekający śliną wibrator z ust wsunęłam go do pochwy. O dziwo wszedł bez większego trudu, pomimo swoich większych rozmiarów niż standardowy penis. Zaczęłam go delikatnie na przemian wkładać i wyjmować. Sprawiało mi to ogromną przyjemność i zaczęłam poruszać nim coraz szybciej. Onanizowałam się tak leżąc i jęcząc na łóżku, aż poczułam zbliżający się orgazm. Przerwałam nie chcąc tak szybko kończyć. Czytaj Dalej »

Dobiegły końca sesje egzaminacyjne, wszystko zaliczone i można spokojnie jechać do domu. Spakowałam manele, oddałam klucz od akademika i wyruszyłam na dworzec. Wsiadłam do wagonu i zajęłam pierwszy przedział z brzegu. Rozsiadłam się wygodnie, bo przede mną jakieś cztery godziny jazdy brudnym i śmierdzącym pośpiesznym. Jeśli się nie spóźni, to na dziesiątą wieczorem będę już w domku. Na szczęście cały przedział był tylko do mojej dyspozycji i miałam cichą nadzieję, że tak właśnie pozostanie do końca mojej podróży. Troszkę znudzona zaczęłam rozglądać się po przedziale i zobaczyłam, że przez ściankę przewiercona jest dziurka… Do ubikacji wszedł jakiś facet, około czterdziestki. Pochyliłam się i przyłożyłam oko. Wspaniale! Dziurka dawała nawet całkiem szerokie pole widzenia. Mężczyzna pogrzebał przy rozporku, rozpiął spodnie, odchylił slipy i wyciągnął na wierzch swojego grubego penisa. Miał bujnie owłosione podbrzusze. Po skończonej czynności fizjologicznej, potrząsnął energicznie parę razy swoim penisem i schował go do majtek. Wyglądało to trochę komicznie. Zapiął spodnie i wyszedł. Po nim było jeszcze kilku innych facetów. Czytaj Dalej »

- Zdejmij majteczki, bo będą przeszkadzały – powiedział spokojnie. Był straszy ode mnie o sześć lat. Taki dorosły, przynajmniej dla mnie. Ufałam mu, wiedział, co robi. Powoli zsunęłam majteczki. Opadły na ziemie, ukazując moją małą, dziewicza cipeczkę. Spoglądał na mnie zadowolony.- Co mam robić? – spytałam. Robiliśmy to już wcześniej, ale za każdym razem inaczej.- Siadaj na fotelu.Posłusznie usiadłam.Wtedy on rozpiął rozporek i ściągnął spodnie. Potem slipy. Moim oczom ukazał się wielki, stojący penis. Zaczął go pieścić. Posuwał ręką powoli w gorę i w dół. Główka co chwile pojawiała się i znikała.- Pokaż pipcie – podszedł do mnie i uklęknął.Rozchyliłam nogi. Moje jeszcze niewinne wargi się rozchyliły, odsłaniając dziewiczą dziurkę.Dotknął palcami mojej cipci.- Wiesz, są dwa rodzaje cipek. Ty masz ten pierwszy. Masz fantastyczne czerwone wargi.

Czytaj Dalej »

W tym roku we wtorki lekcje mam straszliwe: chemia, fizyka, biologia i jeszcze kilka takich beznadziejnych. Jakby przynajmniej dyrektorka złośliwie ułożyła plan. Rada pedagogiczna była wczoraj, w poniedziałek, więc dzisiaj mogłem ze spokojem ruszyć na wagary. Warszawa ? ot, takie wielkie miasto, tyle rzeczy można tu robić, ale tylko na pozór, bo jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że albo nie ma pieniędzy, albo ma się ich za mało, nawet na głupi bilet MZK. Jasne, zarobki w stolicy wyższe niż gdzie indziej, ale ceny też. A jak się nie pracuje i trzeba płacić więcej, to prosta droga ku temu, by siedzieć w domu, albo przed blokiem na ławeczce, bez papierosa ni piwa w ręku. Mimo wszystko udało mi się wyskrobać oszczędności, pojechałem na Plac Zamkowy, na Starówkę i zaszyłem się w jednej z licznych kawiarni. Było jeszcze wcześnie, bo około dziesiątej, kiedy wchodziłem do lokalu pracowniczka odkurzała jeszcze podłogi, ale szybko skończyła na mój widok i stanęła z uśmiechem za barem. Do ręki wziąłem menu i zacząłem poszukiwania od browaru, ale ceny zwaliły mnie z nóg! Przewracałem strony patrząc na ceny, nie na produkt. Wreszcie znalazłem coś odpowiedniego: lampka wina w przystępnej cenie. Poprosiłem o nią i o papierosy. Barmanka nie gubiąc uśmiechu powiedziała, żebym usiadł, a ona zaraz przyniesie to, co zamówiłem. Usiadłem na krześle, plecak położyłem obok i wyjąłem z niego książkę. Otworzyłem i zacząłem czytać. W międzyczasie dostałem wino i fajki, ale nie zwróciłem na to większej uwagi. Siedziałem tak zaczytany już pewnie godzinę, w końcu stwierdziłem, że czas wyskoczyć do toalety. Wstałem od stolika, podszedłem do drzwi z napisem ?WC?, nacisnąłem klamkę, wszedłem do środka i zamurował mnie. Zobaczyłem pracowniczkę lokalu siedzącą na klozecie i zrobiło mi się niezmiernie głupio. Przeprosiłem, odwróciłem się, chciałem wyjść, ale chwyciła mnie za rękę. – Skoro już tu jesteś, to może pomożesz mi się załatwić? ? powiedziała. Czytaj Dalej »

anal