EroPamietnik.pl

Sex strona z największą bazą erotyków w internecie.

sex opowiadania

Darmowe historie erotyczne zboczone fantazje seks opowieści o miłości, podrywaniu i zbliżeniu oraz penetracji.

dziewica

Poznalem ja (olge) w pierwszej klasie liceum, a wlasciwie to na wakacjach poprzedzajacych rok szkolny. poznalismy sie na gadu. gdy pierwszy raz zobaczylem ja w szkole zakochalem sie, jednak ze niesmialym jestem ciezko mi bylo nawiazac z nia jakis wiekszy trwalszy kontakt. rozmawialismy tylko czasami czego bardzo zalowalem. przez dwa lata liceum nic sie miedzy nami nie zaiskrzylo. nie wiedzialem czy sie jej podobam czy nie, balem sie jej powiedziec ze ona wpadla mi oko juz dawno. pod koniec 2 klasy pojechalismy cala klasa na zielona szkole nad morze. mieszkalismy w jakis osrodku kolonijnym. ja mialem pokoj z 2 kumplami, ona z 3 klezankami zaraz naprzeciwko naszego, w zasadzie nasze pokoje byly polaczone malym wewnetrzyn korytarzykiem ktory potem laczyl sie z wiekszym. mniej wiecej w polowie wyjazdu siedzielismy wieczorem u dziewczyn jak to zwykle bywalo. rozmawialismy zeszlo na temat sexu. bylismy juz po paru piwkach, jeden z kumpli wpadl na pomysl: Czytaj Dalej »

Nadeszły upragnione wakacje i długo oczekiwany wyjazd w nasze ulubione Bieszczady, gdzie mieliśmy zarezerwowaną, praktycznie ukrytą w lesie chatkę. Nie była ona może zbyt dobrze, wyposażona, ale nam to zupełnie wystarczało. W planie mieliśmy intensywny wypoczynek na łonie natury, a w drugiej połowie urlopu odwiedziny naszego kolegi, a ściślej mówiąc kolegę żony z jej poprzedniej pracy. Zaprosiliśmy biedaka, aby się trochę rozerwał po tym jak rozstał się ze swoją dziewczyną. Do jego przyjazdu wybyczyliśmy się na łonie przyrody za wszystkie czasy. Właściwie, to nie spotkaliśmy żadnego człowieka, czego nam zaczynało powoli brakować. Z radością więc odebraliśmy telefon, że nasz znajomek jest już prawie na miejscu i mamy po niego wyjechać na przystanek PKS. Kiedy tam dotarliśmy, okazało się , że Michał, bo tak mu na imię przywiózł chyba z pół plecaka zacnych alkoholi – zapowiadały się niezłe popijawy. Czytaj Dalej »

Od rana nie mogłem usiedzieć z podniecenia w pracy.Pod byle pretekstem urwałem się z biura.W drodze do domu wstąpiłem na plac.Wszystko miałem już przemyślane.Czarną satynową sukienkę do kolan miałem już przygotowaną.Kupiłem nowe pończochy oraz sandałki na wysokim błyszczącym obcasie.Panie w sklepie nie były nawet bardzo zdziwione nietypowym klientem.W domu nałożyłem delikatny makijaż i czarną perukę z długimi kręconymi lokami.Gorset i pończoszki na to sukenkę.Na koniec sandałki i resztę kobiecych dodatków:)Usiadłam na fotelu i czekałam.Sukienka rozkosznie opinała moje kształty,a paluszki w cielistych pończoszkach słodko wystawały z czubka sandałków.Podniecenie narastało z każdą sekundą.Nareszcie dzwonek.Czekałam w otwartych drzwiach.Adam był dużo starszy odemnie ale właśnie takich lubiłam.Uwielbiałam jak traktują mnie jak swoje córki zwracając się do mnie ich imionami…Namiętnie mnie pocałował i od razu poczułam jak bardzo jest podniecony. Czytaj Dalej »

Było chłodne, deszczowe, późnojesienne popołudnie. Wracałem ze szkoły. Drzwi do klatki schodowej były otwarte. Przemoczony, zziębnięty wbiegłem po schodach na moje piętro. Stanąłem przed drzwiami i zacząłem przetrząsać torbę w poszukiwaniu kluczy. Cholera, nie było, musiałem nie wziąć ze sobą… starsi wracali dopiero na drugi dzień, a mi się jakoś nie chciało wracać na tą pogodę, żeby szukać miejsca u jakiegoś kumpla. Wtedy otwarły się drzwi sąsiedniego mieszkania. Wychyliła się Basia, moja sąsiadka.
-O kurcze, ale ty wyglądasz!- krzyknęła- nie masz kluczy? Wchodź szybko do mnie i się ogrzej. Poczekasz u mnie na rodziców.- zanim się obejrzałem, już byłem w jej mieszkaniu. Czytaj Dalej »

W gruncie rzeczy nie nazywam się Aura. Niewiele mam wspólnego z tym imieniem i chyba go nawet nie lubię. Mojej matce bardzo się podobało i tak mnie ochrzczono. Wytrwałam z Aurą do końca podstawówki bijąc i gryząc kiedy naśmiewano się ze mnie. Do liceum weszłam już jako Pia, chociaż w dokumentach figurowało inaczej. Zauważyłeś, że nie zaoponowałam kiedy nazwałeś mnie Aurą? Przez tak wiele lat byłam Pią; wszystko, co wydarzyło się w moim dorosłym życiu miało związek z Pią…. Wystarczy. Nie zadawaj więcej pytań na ten temat. Rozmawiasz z Aurą, a ona nie wie, czy uda jej się wziąć odpowiedzialność za życie Pii.
Wiem, że szukałeś mnie, ale wolałam zniknąć. Wystraszyłam się twojego ciepła i spokoju. Mur w moim wnętrzu, którym odgrodziłam się od świata, zbudowałam z gniewu i samotności. Z przytępionej wrażliwości go zbudowałam. Trwałam za tym murem rojąc, że jestem wolna. Ha, ha, ha, jak można być wolną w ciągłej pogoni za czymś; w strachu, nie czując smutku.
Kiedyś pytałeś, czy opowiem jak to działa. Chcesz posłuchać? Czytaj Dalej »

Był majowy poniedziałek. U nas był to długi weekend, ale w Niemczech nie, więc moi Panowie musieli iść do pracy. Chcąc być dobra gospodynią wstałam wcześniej i naszykowałam im śniadanie. O dziwo, nawet szybko wstali, zjedli, po czym okazało się, że Andrzej to jedzie na 10-tą, ale Peter to dopiero na 18-tą, natomiast Andrzej miał wrócić koło 16-tej, a Peter koło 19-tej.

Andrzej wyszedł, ja zaczęłam sprzątać w kuchni, przyszedł Peter. Kilka zdań na jego temat. Jest to mężczyzna średniego wzrostu, około 30-tki, szczupły, wręcz kościsty, ale o bardzo miłej powierzchowności.

Podszedł do mnie, stanął z boku i zaczęliśmy chwilę rozmawiać, po czym poczułam, jak położył rękę na moim karku i wolniutko przesuwa ją w dół, jakby liczył wszystkie moje kręgi. Czytaj Dalej »

….wybiegła nagle z ciemnego korytarza budynku szkoły…już było dawno po lekcjach, ale ona chciała dokończyć stronę internetową na konkurs…Biegła i płakała… on…on, nauczyciel informatyki ją pocałował..tak brutalnie…na chama…nie chciała tego, zrobił to z zaskoczenia…miała szesnaście lat…ale jeszcze nigdy nikt jej tak nie całował…nie w ten sposób…bała się..czuła się poniżona, tak, bo dla niej to nie było pozytywne… czuła się zgwałcona moralnie…zawahała się, pomyślała ze przesadza… ale dla niej to było nieetyczne, była odzwierciedleniem anioła…cudem niewinności.. obiektem pożądania, pragnieniem samego szatana…o tak, bo w każdym się budził szatan gdy na niego spojrzała swoim uwodzicielskim wzrokiem… mimo niebanalnej umiejętności budzenia rozkoszy u obu płci.. Czytaj Dalej »

dziewica