EroPamietnik.pl

Sex strona z największą bazą erotyków w internecie.

sex opowiadania

Darmowe historie erotyczne zboczone fantazje seks opowieści o miłości, podrywaniu i zbliżeniu oraz penetracji.

jebanie

-Witaj – jak zwykle przywitała mnie tym samym szeptem.
Czekała na mnie w przedpokoju, znów w swym zwiewnym szlafroczku, który nic nie ukrywał. Koronkowy stanik nie mógł okiełznać jej dużych piersi, a przez jego prześwitujący materiał widać było sterczące, niczym szpikulce, sutki.Jak najszybciej podszedłem do niej, zamykając za sobą drzwi mieszkania i jak zwykle też, chwyciłem w swoje dłonie te wspaniałości wyłuskując z niewolących je więzów.
Ujrzałem sterczące sutki i okalające je duże różowe, aureole. Delikatnie przygryzłem ich końce i polizałem, wtulając się w rowek pośród tych wspaniałych wzgórz. Uwielbiałem te krągłe, obfite, pełne i jak zwykle obrzmiałe z podniecenia piersi. Dziś Agata była bardzo niecierpliwa, gdyż od razu jej dłonie zaczęły gmerać przy rozporku mych spodni, szukając energicznie kutasa.

- Chodź – niecierpliwiła się. – Tak bardzo chcę poczuć w sobie ten skarb.
Czytaj Dalej »

Tak to jest jak się człowiek spóźnia na imprezę. Zwłaszcza gdy jest uzależniony od swojej dziewczyny, która jest przyczyną tego spóźnienia. No… ale czego to się kobietom nie wybacza.
Byliśmy zaproszeni na urodziny mojego starego kumpla Bartka. Jednak moja Anka postanowiła długo się ubierać i malować więc dotarliśmy koło 23. Towarzystwo było już mocno nietrzeźwe włączając w to samego jubilata który zamiast 25 świeczek na torcie dostał 25 Lechów, których udało mu sie osuszyć już połowę! Daliśmy mu więc skromny prezent pod postacią flaszki jednak już tak mało kontaktował, że ledwie zwrócił na nas uwagę (choć wódka mocno go zainteresowała).
Poszliśmy oboje rozejrzeć się po domu, w którym była impreza. Na całych dwóch piętrach panowała atmosfera ostrego zatrucia alkoholowego. Grono w większości męskie jeszcze miało odrobinę sił by pić. Jednak wkrótce zaczęli padać. Nieliczne dziewczyny skupiały się w kuchni na plotkach lub w łazienkach ratując swoich mężczyzn przed totalnym urwaniem filmu. Czytaj Dalej »

Postanowiłam urzadzić mojemu chłopakowi ciekawy prezent na osiemnaste urodziny. Choć jestem od niego o rok młodsza to nie stronie od zboczeń. Kochamy sie od jakiegos czasu i wiem że Piotrek wprost uwielbia nowości wiec postanowiłam znaleść kilka osób chetnych na wspólne spotkanie. Wolałam nie szukac wśród znajomych, by uniknąć plotek wiec poszukałam szcześcia na czacie. Kilka osób mnie zainteresowało, znalazłam dwuch chłopaków z naszego miasta, obaj mieli po 23 lata oraz jednego starszego (36 lat) z położonego 5 km miasteczka. Gorzej było z dziewczynami, wiekszosc osób podoających sie za kobiety po telefonie okazywały sie facetami, jednak po dosc wyczerpujacych poszukiwaniach znalazłam dwie chetne nimfomanki. Wszystko zaplanowałam, domek miałam wolny na weekend, została tylko sprawa prezentu. I wtedy mnie olśniło, Piotrek opowiadał mi ze czasem podoba mu sie moja koleżanka. Nie mówił że ma na nią ochote ale wyczuwałam to w jego głosie i w zachowaniu gdy spędzała z nami czas. Jesteśmy z Asią najlepszymi przyjaciółkami wiec wiem ze jest dziewicą, gdy opowiadam jej co wyprawiamy nocami z Piotrkiem robi sie lekko czerwona i ukratkiem dotyka sie po cipce przez spodnie. Postanowiłam zaryzykować i poszczęściło mi się, na zaproszenie Asia bardzo sie podnieciła.
Czytaj Dalej »

Opiszę wam mój pierwszy raz. Miałam wtedy 22 lata i byłam na pierwszym roku studiów – zootechnika w Olsztynie. Mieszkałam z dwoma koleżankami w akademiku. Ach zapomniałabym o drobnym opisie mojego wyglądu. Jestem brunetką średniego wzrostu, raczej atrakcyjną o kobiecych kształtach i z dużym biustem. Kiedyś się go nawet wstydziłam bo już w ósmej klasie podstawówki miałam rozmiar D i chłopaki się za mną oglądali. Teraz oczywiście mam na tą sprawę inne spojrzenie – mój biust jest moją dumą a spojrzenia mężczyzn są dla mnie najlepszym komplementem. Więc wracając do mojego pierwszego razu. Zdarzyło się to mniej więcej w okresie sesji a więc zimą. To była moja pierwsza sesja w życiu i strasznie się bałam. Zakuwałam od dwóch tygodni i miałam tego serdecznie dosyć. Pamiętam, że głowa mi pękała z przemęczenia. Moje koleżanki z pokoju były ze starszego roku i podchodziły do sprawy na luzie. Któregoś wieczoru weszły rozbawione do pokoju i zaproponowały żebym się trochę rozerwała i poszła z nimi do klubu. Trochę miałam opory ale w końcu się dałam skusić. W lokalu zapomniałam całkowicie o nauce. Wypiłam kilka piw trochę potańczyłam w kółeczku z koleżankami i ich kolegami. Po północy impreza przeniosła się do naszego pokoju. Ponieważ byłam lekko podchmielona, nauka całkiem wyleciała mi już z głowy. Wpadliśmy do pokoju mocno rozbawieni, Ja, moja koleżanka Edyta i Gosia oraz ich koledzy – nie pamiętam już imion wszystkich ale było ich pięciu i jeden miał na imię Darek. Nie ważne zresztą. Było fajnie usiedliśmy gdzie się dało czyli na tapczanach i podłodze, piliśmy piwko i dobrze się bawiliśmy. Czytaj Dalej »

W tym roku we wtorki lekcje mam straszliwe: chemia, fizyka, biologia i jeszcze kilka takich beznadziejnych. Jakby przynajmniej dyrektorka złośliwie ułożyła plan. Rada pedagogiczna była wczoraj, w poniedziałek, więc dzisiaj mogłem ze spokojem ruszyć na wagary. Warszawa ? ot, takie wielkie miasto, tyle rzeczy można tu robić, ale tylko na pozór, bo jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że albo nie ma pieniędzy, albo ma się ich za mało, nawet na głupi bilet MZK. Jasne, zarobki w stolicy wyższe niż gdzie indziej, ale ceny też. A jak się nie pracuje i trzeba płacić więcej, to prosta droga ku temu, by siedzieć w domu, albo przed blokiem na ławeczce, bez papierosa ni piwa w ręku. Mimo wszystko udało mi się wyskrobać oszczędności, pojechałem na Plac Zamkowy, na Starówkę i zaszyłem się w jednej z licznych kawiarni. Było jeszcze wcześnie, bo około dziesiątej, kiedy wchodziłem do lokalu pracowniczka odkurzała jeszcze podłogi, ale szybko skończyła na mój widok i stanęła z uśmiechem za barem. Do ręki wziąłem menu i zacząłem poszukiwania od browaru, ale ceny zwaliły mnie z nóg! Przewracałem strony patrząc na ceny, nie na produkt. Wreszcie znalazłem coś odpowiedniego: lampka wina w przystępnej cenie. Poprosiłem o nią i o papierosy. Barmanka nie gubiąc uśmiechu powiedziała, żebym usiadł, a ona zaraz przyniesie to, co zamówiłem. Usiadłem na krześle, plecak położyłem obok i wyjąłem z niego książkę. Otworzyłem i zacząłem czytać. W międzyczasie dostałem wino i fajki, ale nie zwróciłem na to większej uwagi. Siedziałem tak zaczytany już pewnie godzinę, w końcu stwierdziłem, że czas wyskoczyć do toalety. Wstałem od stolika, podszedłem do drzwi z napisem ?WC?, nacisnąłem klamkę, wszedłem do środka i zamurował mnie. Zobaczyłem pracowniczkę lokalu siedzącą na klozecie i zrobiło mi się niezmiernie głupio. Przeprosiłem, odwróciłem się, chciałem wyjść, ale chwyciła mnie za rękę. – Skoro już tu jesteś, to może pomożesz mi się załatwić? ? powiedziała. Czytaj Dalej »

Ta historia zaczęła się kilka lat temu. Kiedyś moja pracownica miała kłopot ze swoim synem w szkole średniej. Pewnego razu ja sobie z nim porozmawiałam. Kilka lat temu dla własnej satysfakcji skończyłam psychologię, więc zaczęłam z nim w odpowiedni sposób rozmawiać. Ale jak to ja, chciałam być profesjonalistką, więc poszłam do takiej instytucji, która nazywa się Poradnia Psychologiczno – Pedagogiczna i tam porozmawiałam sobie i z Dyrektorką i z Psychologiem szkolnym. One mnie trochę ukierunkowały i z tym chłopakiem poradziłam sobie. Byłyśmy cały czas w kontakcie.

Pewnego razu, jesienią 2002r zaprosiła mnie Dyrektorka na rozmowę. Okazało się, że jest problem. W jednej ze szkół jest chłopak w maturalnej klasie, Krzysztof. We wrześniu zginął mu w wypadku samochodowym ojciec, obarczał za to matkę, bo jej się nie chciało gdzieś jechać, wysłała ojca. Bzdura, absolutny przypadek. Chłopak się załamał i zamknął w sobie, a przede wszystkim stronił od domu. Nie chciał z nikim rozmawiać i przestał chodzić do szkoły. Nawiązałam z nim kontakt, zapraszając go do domu, aby słuchał muzyki. To chwyciło. Zaczęliśmy wolniutko ze sobą rozmawiać.
Czytaj Dalej »

Był koniec lata, dni stawały się coraz krótsze, a wieczory chłodniejsze. Kilka dni temu wróciłem do domu z wakacji w ciepłych krajach. Nie zdążyłem jeszcze dobrze rozpakować torby, gdy mój telefon zaczął dzwonić.
-Tomek? Tu Michał. Czarnuchu widzimy się dzisiaj u mnie o 20, robię imprezę i nawet nie próbuj mówić nie.
Byłem jeszcze trochę zmęczony po podróży, ale nie mogłem zawieść przyjaciela. Wziąłem długi, gorący prysznic i użyłem najlepszych perfum. Założyłem bokserki, jeansy, dopasowaną koszulę i zarzuciłem na plecy marynarkę.
Michał mieszkał niedaleko, więc zdecydowałem się na spacer. Lubię chodzić po okolicy gdy jest ciemno. Po drodze mijałem kilka mniejszych osiedli i park. Właśnie w parku zdarzyła się pierwsza zaskakująca rzecz tej nocy. W cieniu, niedaleko drogi zauważyłem kontur dwóch postaci. Po cichu podszedłem nieo bliżej, a wtedy widziałem już okłądniej. Na trawie leżał rołożony koc a na nim naga para. Dziewczyna dosiadała chłopaka w pozycji odwróconej kowbojki. Miała długie, kasztanowe włosy i duże okrągłe piersi, była szczupła i zgrabna. Pewnie ćwiczyła bo miała delikatnie zarysowane mięśnie brzucha, a na prawym boku na wysokości miednicy zauważyłem niewielki tatuaż z motylem. Miała chyba zamknięte oczy, bo nie widziała mnie, jednak po chwili je otworzyła. kiedy mnie zauważyła lekko się speszyła, ale chyba zaczęła ją podniecać ta sytuacja, bo po chwili patrzyła na mnie uważnie, dotykając piersi i szczypiąc sutki. Drugą ręką dotykała łechtaczkę. Zacząłem dotykać mojego penisa przez spodnie, ale krótko, bo po chwili dziewczyna doszła i słyszałem cichy jęk podczas jej orgazmu. Powoli oddaliłem się od nich, bo nie chciałem, żeby zobaczył mnie jej facet. Po kilku minutach dotarłem na miejsce. Michał mieszkał w dużym domu. Słychać było głośną muzykę a w całym domu paliły się światła. Zadzwoniłem do drzwi. Po chwili otworzył mi gospodarz.
Czytaj Dalej »

jebanie