EroPamietnik.pl

Sex strona z największą bazą erotyków w internecie.

sex opowiadania

Darmowe historie erotyczne zboczone fantazje seks opowieści o miłości, podrywaniu i zbliżeniu oraz penetracji.

onanizm

Do mieszkania weszła młoda czarnowłosa nastolatka, z trzaskiem zamknęła drzwi i szybkim krokiem poszła do swojego pokoju i rzuciła tornister pod ścianę. Miała 18 lat, była ładną szczupłą brunetką z krótkimi postawionymi na żelu włosami z tyłu głowy. Co prawa jej 162cmcentumetry czyniły z niej jedną z wyższych dziewczyn w swojej dość mocno sfeminizowanej klasie to jednak ona uważała siebie za niezbyt wysoką, a już na pewno nie za zbyt dobrze rozwiniętą jeśli chodzi o jej kobiece walory. Jej piersi dopiero zaczynały rosnąć, były płaskie i ledwo odstawały od klatki piersiowej, a włoski na jej cipceniedawno zaczęły się pokazywać. Jednak miała ładną twarz, długie zgrabne nogi i oczywiście okrągłą jędrną pupę, dzięki czemu chłopcy oglądali się za nią na korytarzu.

Czytaj Dalej »

Do mieszkania weszła młoda czarnowłosa nastolatka, z trzaskiem zamknęła drzwi i szybkim krokiem poszła do swojego pokoju i rzuciła tornister pod ścianę. Miała 16 lat, była ładną szczupłą brunetką z krótkimi postawionymi na żelu włosami z tyłu głowy. Co prawa jej 182cmcentumetry czyniły z niej jedną z wyższych dziewczyn w swojej dość mocno sfeminizowanej klasie to jednak ona uważała siebie za niezbyt wysoką, a już na pewno nie za zbyt dobrze rozwiniętą jeśli chodzi o jej kobiece walory. Jej piersi dopiero zaczynały rosnąć, były płaskie i ledwo odstawały od klatki piersiowej, a włoski na jej cipceniedawno zaczęły się pokazywać. Jednak miała ładną twarz, długie zgrabne nogi i oczywiście okrągłą jędrną pupę, dzięki czemu chłopcy oglądali się za nią na korytarzu.

W mieszkaniu nie było nikogo. Był to koniec września więc gorące promienie słońca wpadały do środka przez duże okna. Marta wpadła do domu tylko na jakieś 30 minut, bo potem miała iść na spacer ze swoją najlepszą przyjaciółką Kamilą. Była ona niewątpliwie najładniejszą dziewczyną w klasie, a jej ciało wyglądało dużo doroślej od ciała Marty. Wyróżniały ją długie rude włosy, które dodawały jej sporo uroku i największe w klasie piersi. Kamila lubiła chwalić się swoim biustem, nosiła obcisłe bluzki które go dobrze podkreślały a w szatni na wuefie pokazywała go zawsze w całej okazałości.
Czytaj Dalej »

Siedziałam razem z moją przyjaciółką Kasią w kawiarni i rozmawiałam z nią o zwykłych babskich sprawach. Gadałyśmy o ciuchach, chłopakach i innych niespecjalnie oryginalnych rzeczach. W pewnym momencie rozmowa zeszła na sprawy seksu i masturbacji. Kasia zapytała mnie wprost:
- Powiedz szczerze – masturbujesz się czasami?
- No wiesz co, takich intymnych pytań się nie zadaje…
- Dlaczego, pytanie jak każde inne. Jeżeli Ty mi powiesz, ja też Ci powiem.
- Nooo… wiesz…. czasami tak.
- Ja robię to bardzo często.
- Jak często? – spytałam.
- Raz, czasami nawet dwa razy dziennie. Kupiłam siebie nawet ostatnio w sex shopie wibrator i uważam, że zakup się opłacił. Powinnaś spróbować.
- No nie wiem…. trochę głupio tak….
- Dlaczego? To normalne, większość dziewczyn tak robi, tylko nie każda się do tego przyznaje.
- Skąd wiesz?
- Czytałam gdzieś o tym. Zresztą taki gumowy przyjaciel może być lepszy od zwyczajnego.
Roześmiałyśmy się i dalej rozmowa potoczyła się na tematy zupełnie nie związane z seksem. Po 18-tu minutach dopiłyśmy kawę i pożegnałyśmy się. Ja jednak nadal myślałam o tym, co powiedziała mi Kasia. Gdy wracałam do domu autobusem, przez okno zobaczyłam nagle sklep z napisem SEX SHOP. Czytaj Dalej »

Poszłam do łazienki. Odkręciłam wodę, rozebrałam się i weszłam pod prysznic. Podczas kąpieli zauważyłam, że coraz częściej dotykam mojego krocza, jakby wiedząc, że tam za chwilę znajdę źródło mojej przyjemności. Nie starałam się już przeciwstawiać nieuchronnemu – szybko dokończyłam kąpiel i wyszłam spod prysznica. Położyłam się wygodnie na łóżku, wyjęłam wibrator z pudełka i przyjrzałam mu się jeszcze raz. Wzięłam go do ust, wyobrażając sobie, że jest to penis mężczyzny. Zaczęłam go delikatnie ssać, zaś moja druga ręka powędrowała w kierunku krocza. Masowałam moją łechtaczkę, liżąc jednocześnie gumowego kutasa. Po chwili zwilgotniałam na tyle, że postanowiłam przystąpić do działania. Wyjęłam ociekający śliną wibrator z ust wsunęłam go do pochwy. O dziwo wszedł bez większego trudu, pomimo swoich większych rozmiarów niż standardowy penis. Zaczęłam go delikatnie na przemian wkładać i wyjmować. Sprawiało mi to ogromną przyjemność i zaczęłam poruszać nim coraz szybciej. Onanizowałam się tak leżąc i jęcząc na łóżku, aż poczułam zbliżający się orgazm. Przerwałam nie chcąc tak szybko kończyć. Czytaj Dalej »

Dobiegły końca sesje egzaminacyjne, wszystko zaliczone i można spokojnie jechać do domu. Spakowałam manele, oddałam klucz od akademika i wyruszyłam na dworzec. Wsiadłam do wagonu i zajęłam pierwszy przedział z brzegu. Rozsiadłam się wygodnie, bo przede mną jakieś cztery godziny jazdy brudnym i śmierdzącym pośpiesznym. Jeśli się nie spóźni, to na dziesiątą wieczorem będę już w domku. Na szczęście cały przedział był tylko do mojej dyspozycji i miałam cichą nadzieję, że tak właśnie pozostanie do końca mojej podróży. Troszkę znudzona zaczęłam rozglądać się po przedziale i zobaczyłam, że przez ściankę przewiercona jest dziurka… Do ubikacji wszedł jakiś facet, około czterdziestki. Pochyliłam się i przyłożyłam oko. Wspaniale! Dziurka dawała nawet całkiem szerokie pole widzenia. Mężczyzna pogrzebał przy rozporku, rozpiął spodnie, odchylił slipy i wyciągnął na wierzch swojego grubego penisa. Miał bujnie owłosione podbrzusze. Po skończonej czynności fizjologicznej, potrząsnął energicznie parę razy swoim penisem i schował go do majtek. Wyglądało to trochę komicznie. Zapiął spodnie i wyszedł. Po nim było jeszcze kilku innych facetów. Czytaj Dalej »

Właśnie skończyłam drugi rok studiów i musiałam wrócić na wakacje do domu. Rodzice wyjechali za granicę a brat na kurs językowy do Anglii. Musiałam się opiekować domem! Nie uśmiechało mi się to, gdyż po 2 latach kontakt mi się urwał z większością znajomych, miałam kilka koleżanek na które zawsze mogłam liczyć, ale one nie zawsze miały czas. Po powrocie do domu zadzwoniłam do Kaśki i zaproponowałam jej że pojedziemy na impreze razem z resztą dziewczyn. Zgodziła się i o 19 były juź u mnie w domu, razem z 3 koleżankami. Zanim się wyszykowałyśmy była 21. Ja oczywiście byłam kierowcą, więc nie było mowy o żadnych trunkach. Gdy trafiłyśmy do pierwszego klubu, było niezaciekawie, dziewczyny wypiły po piwie i pojechałyśmy szukać miejsca z lepszą muzyką i towarzystwem, tak też trafiłyśmy do trio, było tam dużo lepiej, ja siedziałam przy soczku i śmiałam się z tego jak dziewczyny się wygłupiają i stają coraz bardziej pijane. Wprawdzie żadna z nas nie miała nas super głosy ale tylko my rozkręcałyśmy to karaoke i wygrywałyśmy kolejne konkursy w proponowaniu nowej wersji różnych piosenek. Dziewczyny zaproponowały po pewnym czasie abyśmy jechały do Ufo i tak też zrobiłyśmy, wkońcu chciałyśmy wykorzystać ten wieczór na maksa i uczcić to że spędzamy czas razem praktycznie po roku nieobecności. W Ufo było mnóstwo rozbawionych ludzi, było już późno więc większość nie była trzeźwa, tak samo zresztą jak dziewczyny. Podczas gdy ja poszłam kupić sobie sok, dziewczyny przysiadły się do bawiących się w tym samym klubie kolegów z klasy. Była świetna zabawa, wspominaliśmy dawne czasy i świetnie się bawiliśmy, po 20 minutach Krzysiek zapytał mnie czy pamiętam jeszcze Jacka, zupełnie nie wiedziałam czemu, Jacek podkochiwał się we mnie zanim wyjechałam na studia, ja nigdy nie zwracałam na niego uwagi, nie był w moim typie, mimo że był starszy o 3 lata nie wyglądał na swój wiek. Krzysiek powiedział mi, że będe miała wypić z kim soczek, bo Jacek właśnie tu jedzie, bo był odwieź pijanego kolege i tak samo jak ja jest kierowcą. Nie byłam tym faktem zachwycona, gdyż dawniej był on strasznie natrętny i nie miałam dobrych wspomnień. Ze strachu przed tym spotkaniem poszłam do toalety, podświadomie poprawiłam makijaż, nie wiem czemu ale chciałam zrobić dobre wrażenie. Po powrocie oniemiałam jak go zobaczyłam. Czytaj Dalej »

onanizm