EroPamietnik.pl

Sex strona z największą bazą erotyków w internecie.

sex opowiadania

Darmowe historie erotyczne zboczone fantazje seks opowieści o miłości, podrywaniu i zbliżeniu oraz penetracji.

opowiadania nastolatki

W końcu doczekałem się tego pięknego dnia, a mianowicie 18-stki Dominika. To nie miała być huczna impreza z zarzyganymi ścianami i zdemolowanym lokalem, tylko spotkanie naszej paczki (4 osoby) w jakimś pubie lub innym lokalu. Było nas 4, na miejsce spotkania Dominik wybrał „Park Pub” jest to pub niedaleko parku, leci w nim świetna muza, zarcie jest dobre, a i kobiety odwiedzające nie należą do najbrzydszych.
O godzinie 21:00 spotkaliśmy się pod Domina blokiem i udaliśmy się do wybranego miejsca spotkania, od razu na wstepie zajęliśmy dwie sofy i stolik, zamówiliśmy po bronku i pizze. Było wybornie, rozmawiało się jak nigdy dotąd, nawet zawsze nieśmiały Piotr otworzył się. Jest godzina ok23:18 do pubu wchodzą dwie laski, jedną z nich rozpoznaje jest to Natalia, kobieta o cudownej twarzy, brunetka o włosach do łopatek, nie jest najszczuplejsza ale i nie najgrubsza, jest idealna jak dla mnie, jest stosunkowo niska, jej cudownie wypiętą pupcia z każdym jej ruchem wprawia w stan gotowości mojego Wacka. Czytaj Dalej »

Leżeliśmy obok siebie i czułem, że zaraz wydarzy się coś wyjątkowego. Czułem przy sobie ciepło płynące z jej nagiego ciała, czułem jak przy każdym oddechu unoszą się jej małe ale okrągłe, jeszcze dziewczęce piersi. Miała takie delikatne, jędrne ciało Byliśmy nadzy ale nie dotykaliśmy się jeszcze, płonęło we mnie pożądanie. Zamknąłem oczy i przyciągnąłem ją mocniej do siebie. Pocałowałem ją namiętnie, a ona uśmiechnęła się i odwzajemniła pocałunek. Słyszałem jak głośno płynie krew w moich żyłach, byłem już na maksa podniecony.

Czytaj Dalej »

To był zwykły marcowy wtorek. Po obiedzie spakowałem do plecaka kąpielówki i ręcznik i udałem się na pływalnię. Aby tam dotrzeć musiałem przejechać trzy przystanki miejskim autobusem. Na drugim przystanku do autobusu wsiadła moja dziewczyna. Ma ona 19 lat i ma na imię Kasia. Była to piękna kobieta o długich blond włosach, pięknym biuście i ładnym tyłeczku. Nie byliśmy umówieni. Spotkaliśmy się przypadkiem.
-Cześć Kasiu, gdzie jedziesz? – spytałem.
-Ja na basen, a ty?
-Tak się składa, że ja też tam jadę.
-To świetnie. Będziemy mogli razem popływać? – powiedziała Kasia i pocałowała mnie w policzek.
Gdy dojechaliśmy powiedziałem:
-Pozwól Kasiu, że dziś ja zasponsoruję Ci bilet.
-Ok. więc ja lecę się już przebrać – powiedziała i udała sie do przebieralni.
Kupiłem bilety i również poszedłem się przebrać. Gdy wyszedłem Kasi już nie było. Poszedłem więc w stronę dużego basenu. Wszedłem do wody, rozejrzałem się i ujrzałem ją w wodzie. Podpłynąłem więc do niej. Miała na sobie dwuczęściowy strój składający się ze stanika wiązanego na szyi oraz stringów. Wszystko w pięknym pomarańczowym kolorze.

Czytaj Dalej »

Od jakiegoś już czasu nie miałem dziewczyny i co za tym idzie nie moczyłem mojego naganiacza w słodkich cipeczkach . Wstał kolejny dzień poszedłem do pracy a w pracy jak to w pracy szef zwalił mi na głowę upierdliwego klienta , któremu musiałem sprzedać to badziewie produkowane w naszych zakładach zachwalając to jako najlepszy produkt na rynku . Stary cap się spóźniał więc postanowiłem wykorzystać wolny czas zacząłem przeglądać oferty innych firm produkujących podobne gówno jak moja firma . Znudzony postanowiłem się rozerwać i mając nadzieję że porozmawiam z kimś normalnym wszedłem na stronę chata – zawsze uważałem że to chłam bo można komuś wcisnąć kit że rozmawia się z laską o wzroście 180 cm blond włosach super figurze i pięknych niebieskich oczach , a w rzeczywistości jest 40 letnią zakompleksioną napaloną balonówą liczącą że sprowokuje młodego chłoptasia do walenia konia przy kompie . Czytaj Dalej »

Nareszcie weekend! Pięć dni szkoły wystarcza mi w zupełności. Do tego dwa treningi siatkówki i jeszcze dwa razy język francuski… Mimo że mam 18 lat jestem bardzo zapracowana. Staram się udzielać w szkole i do tego zawsze mam wysoką średnią. Nie jestem typem kujonki, ale po prostu lubię być dobra w tym, co robię. Moim chyba jedynym poważniejszym kompleksem jest wzrost. Niestety nie jestem zbyt wysoka. Mam tylko 163cm wzrostu. Cóż, waga też nie była nigdy idealna. Raczej utrzymuje się na poziomie 56kg. Ale to między innymi za sprawą tego, że raczej szybko stałam się kobietą, tzn. fizycznie. Z tego co pamiętam zawsze miałam największe piersi w klasie. Ale to akurat odbierałam jako wielki atut, nie ukrywam. Myślę, że to po mojej mamie ? ona też ma wielkie piersi. Ja w wieku lat 18 mam 80D. Wiele razy widziałam, jak chłopacy w klasie zerkali mi za dekolt albo w rozmowie, zamiast patrzyć mi w oczy patrzyli się na mój biust. Szczerze powiedziawszy zawsze mnie to bawi i jest nawet podniecające. Wiem, że chłopak przede mną napala się a mimo wszystko próbuje mówić o innych sprawach. Ale do rzeczy… Wstałam koło 10.00. Zawsze wstaję późno w soboty. Ponieważ rodzice wcześnie rano po śniadaniu lubią iść na spacer, ja mam ?wolną chatę?. Na stole czeka na mnie jeszcze ciepłe śniadanko. Jak zwykle postanowiłam wcześniej wziąć prysznic. Weszłam do łazienki i zdjęłam koszulkę nocną i figi. Czytaj Dalej »

Lato było piękne i słoneczne, więc pojechałem z kumplem nad jezioro po namiot. Oczywiście naszym głównym celem było wyrwanie jak największej ilości lasek i potem wybzykanie ich. W ciągu 2 pierwszych dni udało się nam “wyrwać” dwie siostry. Starsza z nich, Dominika, miała 19 lat i fajne, dość małe, ale sterczące cycuszki. Druga, Kasia, była rok młodsza, niższa, miała większy cyc, ale miała też leciutką nadwagę. Obie były długowłosymi blondynkami. Miały namiot rozbity jakieś trzydzieści metrów od naszego, więc szybko znaleźliśmy okazję do zapoznania się z nimi. Po prostu przechodząc po raz któryś obok ich namiotu zagadałem. – Część dziewczyny. – Cześć – Idziecie się wykąpać? – Nie, właśnie wróciłyśmy z wody. – Eee, to my też nie idziemy. Możemy się do was przysiąść i porozmawiać? – No pewnie, siadajcie. Gadaliśmy z nimi o wszystkim i o niczym, trochę się wydurnialiśmy, potem poszliśmy się z nimi wykąpać, a na koniec wprosiliśmy się do nich na wieczór. My mieliśmy klika piw i dwa wina marki wino, one miały ciastka, paluszki i kanapki no i oczywiście swoje młode, seksowne ciałka. W miarę wypitego alkoholu atmosfera robiła się coraz luźniejsza. Zaczęło się ściemniać, a wiadomo, że im ciemniej, tym przyjemniej. Z czasem rozmowa zeszła na sprawy związane z seksem. Dowiedzieliśmy się, że Dominika, ta wyższa i szczuplejsza, ma chłopaka i lubi się z nim bzykać. Kasia aktualnie nie miała chłopaka, ale też lubiła się bzykać (na pytanie, czy lubi seks, odpowiedziała: “Oczywiście, co za głupie pytanie?”). Ja siedziałem przy Dominicę, a kumpel, Darek, przy Kasi. W pewnym momencie skończyły się ciastka i Dominika zaczęła szukać po omacku na podłodze namiotu jeszcze jednej paczki. Grzebała pod śpiworem, potem koło moich nóg i nagle oparła się na jednej ręce między moim nogami, a drugą niespodziewanie chwyciła mnie za penisa i zaraz puściła. Czytaj Dalej »

Nazywam się Marta właśnie kończę gimnazjum. Na swój wygląd nie narzekam. Mam wszystko na swoim miejscu, a ogół wygląda nawet ładnie. Długie kasztanowe włosy to moja chluba, reszty nie komentuję, ale jak na mój gust jest dobrze. Tak więc jestem niebrzydka, ale z drugiej strony nie lubię makijażu, pięknych ciuchów, latania po dyskotekach i podobania się chłopcom. Moje dwie najbliższe przyjaciółki – Gośka i Anka, myślę, że ładniejsze ode mnie (Gośka – niska, z długimi blond włosami, dużymi parametrami, Anka – króciutka czarna czuprynka, wysoka i również wszystko jak najbardziej na swoim miejscu), podzielają moją filozofię. Raz tylko zdarzyło nam się coś niegodnego i raczej nie jestem z tego dumna.

Ostatnio wróciliśmy z zielonej szkoły. Zawsze lubiłam zielone szkoły – prawie zero lekcji, wylegiwanie się na słońcu, wygłupy. W tym roku jednak miałam wątpliwości czy jechać, gdyż wśród znajomych ostatnio pojawiła się moda na procenty. Wiedziałam, że w Głuchołazach będzie wielka libacja. Po namowie Anki i Gośki (one też nie lubią alkoholu) zgodziłam się jednak. a miejscu z początku wszystko wyglądało na to, że nie miałam racji w mych sądach: MAGiczna trójca (Marta, Anka, Gośka) trafiła do pięcioosobowego pokoju wraz z Natalią i Sandrą – największymi lafiryndami w klasie. Na szczęście one całe dnie spędzały u chłopaków, a my wiodłyśmy spokojnego żywota. Nie mówiłam jeszcze nic o chłopakach z naszej klasy. Są wśród nich wyjątki: Maciek, Wojtek, Damian, Radek… które są znośne, nawet miłe. Ale pozostali zasługują właśnie na towarzystwo tych dwóch panienek z naszego pokoju – ani to ładne, ani mądre, tylko cwane. Wracając do sedna – zdarzały się dni kiedy Natalia i Sandra ściągały kolesi do naszego pokoju, ale można było to jeszcze zmierzić. Pewnego wieczora koło 11.00 MAG w piżamach grał w karty na podłodze na środku pokoju, gdy wróciły dwie laski. Dosiadły się, zaczęłyśmy grać razem. Po pół godzinie nagle do pokoju wpadli chłopacy, ci mniej mili. Było ich 3: Przemek, Marcin i drugi Wojtek. Byli minimalnie w stanie wskazującym. Chociaż w sumie jedyne, co budziło jakiekolwiek podejrzenia to to, że każdy trzymał po 2 butelki wina. Za nimi weszli jeszcze chłopacy już znacznie lepiej trawieni przez MAG, a mianowicie Maciek i Damian (niestety też z winem). Wszyscy siedli wśród nas. Postawili wino na środku. Natalia i Sandra zaraz przyssały się do butelek.
Czytaj Dalej »

opowiadania nastolatki