EroPamietnik.pl

Sex strona z największą bazą erotyków w internecie.

sex opowiadania

Darmowe historie erotyczne zboczone fantazje seks opowieści o miłości, podrywaniu i zbliżeniu oraz penetracji.

opowiesci erotyczne

….wybiegła nagle z ciemnego korytarza budynku szkoły…już było dawno po lekcjach, ale ona chciała dokończyć stronę internetową na konkurs…Biegła i płakała… on…on, nauczyciel informatyki ją pocałował..tak brutalnie…na chama…nie chciała tego, zrobił to z zaskoczenia…miała szesnaście lat…ale jeszcze nigdy nikt jej tak nie całował…nie w ten sposób…bała się..czuła się poniżona, tak, bo dla niej to nie było pozytywne… czuła się zgwałcona moralnie…zawahała się, pomyślała ze przesadza… ale dla niej to było nieetyczne, była odzwierciedleniem anioła…cudem niewinności.. obiektem pożądania, pragnieniem samego szatana…o tak, bo w każdym się budził szatan gdy na niego spojrzała swoim uwodzicielskim wzrokiem… mimo niebanalnej umiejętności budzenia rozkoszy u obu płci.. Czytaj Dalej »

jest ciemno, miedzy godzina 22 a 23. wram do domu z pracy. nie jestem zmeczona lecz czuje sie jak bym miala ochote na cos wprawdzie nie sprawiedliwego ale szalonego. jestem w jeansowej mini, czarnych obcasach obcasach, z brazowa torebka i granatowej bluzce na ramiaczka. raptem z samochodu wyszedl nie znajomy mi facet i zlapal mnie od tylu za szyje i zdradliwym glosem zaczal do mnie mowic ,,malenka, sex albo idziesz dalej sama i opuszczona narazona na rozne niebezpieczenstwa” a ze bylam jestem i bede szalona i nie odpowiedzialna rzeklam szeptem „sex”. Czytaj Dalej »

Oto historia pewnego licealisty który za bardzo zawierzył miłości, uległ namiętności i z czasem stracił wszystko. Teraz wspomina z rozżaleniem, że na pewne kroki zdecydował się pochopnie ale niestety czasu nie da się już cofnąć…

Będąc jeszcze w liceum poznałem pewną dziewczynę na imprezie u znajomego. Tak się okazało, że była siostrą cioteczną mojego kumpla. Dobrze znała klimat jaki panował w mojej dziwnej klasie, pełnej nowobogackich szczeniaków noszących nos w chmurach i uważających siebie za rasę wyższą – Czytaj Dalej »

Te zdarzenia nigdy nie miały miejsca od początku do końca są wymyślone.
….dni stają się do siebie podobne……godzina jak godzina….Letni dzien. Życie, skłamałbym sądząc ze będzie to wyraźnie to, co nigdy nie było wyraźne. Zwyczajny dzień szkoła średnia i zwyczajny gabinet w tej szkole. Następna lekcja niemieckiego w szkole, do której uczęszczałem. Ostatnia klasa. Klasa maturalna. I wahania, co wybrać za przedmiot (stara matura) może historie?….a może zamiast tego np. chemię. Wybór trudny hmmm. W przerwie na kolejną lekcje myślę- może zajdę do gabinetu ‘’chemiczki’’ zapytam, co i jak i czy mogę zdawać u niej (chyba jako jedyny). Większość osób już wybrało to, co miało wybrać – poszli na łatwiznę wybrali historie. Pewne wahania a może jednak nie? i tez zdawać historie?. Wziąłem się w sobie i jednak poszedłem do ‘’chemiczki’’ wchodząc do gabinetu, zobaczyłem jak wszyscy z innego roku już się prawie zebrali i nieliczni pozostali z pytaniami do nauczycielki. Jak oblepiony przez pszczoły kwiat, stała przy swoim biurku i dyskutowała z nimi. Była dość wysoka, szczupła. W wieku około 50 lat. Na sobie miała koszulkę lekko przezroczysta koloru białego. Spodnie materiałowe koloru szarego. Jej uśmiech-od czasu do czasu-nie był szczery. Poczekałem przy wejściu z gabinetu, aby zluzniło się trochę i mógłbym swobodnie porozmawiać. Zostało tylko 3 osoby ja, Panna i jeszcze jeden uczeń. Podszedłem, przywitałem się i kątem oka zerknąłem na jej biust. Zadałem pytanie. Odpowiedziała twierdząco. Ale niestety nie miała czasu dzisiaj by móc cokolwiek mi pomóc. Przyszedł następny dzień. To był dzień, w którym mogła porozmawiać ze mną i przedyskutować wszystko. Miałem w ten dzień mało lekcji. Po skończonych lekcjach, udałem się bezpośrednio pod gabinet nauczycielki chemii. Czekała na mnie sama. Skończyła również ostatnia lekcje dzisiaj. Wszedłem usiadłem w pierwszej ławce i patrząc na nią zadawałem pytania.
Ona: jaką miałeś ocenę na zakończenie w klasie 3-ciej?
Ja: dobry.
O: wiesz….mógłbyś zdawać jak tylko chcesz, ale będzie o wymagało sporo pracy od ciebie. Tym bardziej ze zdajesz jako jedyny u mnie.
Ja: czy są możliwe z pani strony jakieś dodatkowe lekcje…tak prywatnie żeby się podszkoli.
O: nie, nie udzielam korepetycji, ale możesz przychodzić w ten sam, dzien co dzisiaj tutaj do gabinetu, co tydzień na około 2 godzinki lekcyjne. I wtedy byśmy przećwiczyli powoli cały materiał szkoły średniej.
J: w porządku.
O: no to na dzisiaj koniec. Przyjdź za tydzień,a ja przygotuje odpowiednie zestawy i będziemy rozwiązywać zadania.
Następny tydzień. Dwa dni przed spotkaniem u chemiczki. Puzne popołudnie. Zadzwonił telefon. W słuchawce odezwał się głos ‘’chemiczki’:
O: Dzień dobry. Czy to Jacek xxxx?
J: Tak.
O: Mam ten numer od twojej wychowawczyni. (numer zawsze jest podawany na wywiadówkach –kontaktowy w razie ‘’w’’).Jutro mieliśmy mieć zajęcia, ale nie będzie mnie. Przyjdź do mnie do domu na 16:00.Mozesz?
J: na….. szesnastą….moze być.
O: Zapisz mój adres :xxxix.
Poszedłem pod wskazany adres. Zapukałem do drzwi. Otworzyła.
O: dzień dobry, przepraszam, ale nie mogłam przyjść.
J: (pomyślałem nie ma sprawy)
Weszłam do mieszkania. Poszła przodem, miała na sobie długą sukienkę koloru czarno-szarego w jaśniejszym odcieniu kropki(z suwaniem z tyłu). Korciło mnie, aby rozsunąć ten suwak az do samego dołu. Usiedliśmy w pokoju gościnnym, na ‘’narożnikowej’’ sofie. Ja siedziałem po prawej jej stronie. Na stoliku przysuniętym do sofy tak aby można było swobodnie pisać, leżały już zestawy ćwiczeniowe.
Ona: kawy, herbaty?
Ja: poproszę herbatę.
Udała się w kierunku kuchni. Rozglądałem się po pokoju w tym czasie. Na ścianie wisiał obraz olejny a właściwie kilka fragmentów, które tworzyły jedną całość. Był to obraz przedstawiający stary dąb a za nim zachodzące słońce(chyba reprodukcja?). Ściany były pokryte tapetą koloru beżowego. Przyszła w końcu. Postawiła herbatę, dla siebie kawę i usiadła. Zaczęliśmy liczyć zadania. Jedno po drugim az minęła około godzina poczułem się trochę znużony. Zauważyła to
Ona: to, co zrobimy małą przerwę?
J: tak.
W tym czasie skorzystałem z toalety. Gdy wróciłem zaproponował :
Ona: może cos jeszcze do picia?
J: nie, nie dziękuję.
Ona: może jakiś sok lub colę?
J:no może …poprosze cole.
Przyniosła po chwil postawiła na stole i usiadła. Gdy uniosłem szklankę i zaczem pić.
Ona: mam nadzieje ze się tego wszystkiego nauczysz i nie będę musiała zostawić cię na poprawkę. Przechylona szklanka jeszcze w moich ustach….i w tym momencie tak się zakrztusiłem ledwo odłożyłem szklankę na stół przy tym lekko oblewając swoje polo. Zacząłem się porządnie krztusić. Wstałem. Też wstała. Odeszłam od stołu i pochylony lekko do przodu próbowałem się nie udusić. Wtedy cos mnie uderzyło w plecy. Przeszło mi. Odwróciłem się i spojrzałem się na nauczycielkę. Usmiechnieła się:
Ona: i co już lepiej?
Ja: tak już…..
I spojrzała na moje polo.
O: Oblałeś się. Przepraszam to może moja wina nie potrzebie cię nastraszyłam z ta poprawką.
Ja: nic nie szkodzi.
Ona: poczekaj pójdziemy ‘’pod wodę’’ z ta koszulką spróbujemy to zmyć.
Poszliśmy do kuchni, nie zdejmując koszulki dała mi wilgotna szmatkę. Próbowałem to zetrzeć, ale nie szło.
Ona: wiesz, co zdejmij może tą koszulkę.
Poszliśmy do łazienki. Wzięła jakis proszek i powiedziała:
:no może teraz zejdzie (cały czas mając moje polo w ręce)
Zaczęła zapierać. W wannie (umywalka była pełna chyba cos wcześniej prała w niej przed moim przyjściem) Ja stałem za nią. Ona pochylona do przodu. Jej sukienka opięła się nieznacznie na jej pupie. Ale miałem widok. Zauważyłem tez ze nie ma (lub tez nie dostrzegłem dobrze czy ma) majtek. Serce zaczęło mi szybciej bić. I mój przyjaciel się odezwał. Jako ze miałem krótkie spodenki (materiałowe) koloru jasnego było go widać na pierwszy rzut oka. Mówiłem do siebie tylko się teraz nie odwracaj(chodzi o nauczycielkę) tylko się nie odwracaj…i powoli ukradkiem wyszedłem z łazienki. Tylko stanąłem w przedpokoju a już dobiegł mnie głoś nauczycielki:
Ona: no odprało się. Tylko teraz na chwilę wywieszę na balkon.
I wyszła z łazienki. (mój przyjaciel ciągle w zwodzie) Popatrzyła najpierw na moja twarz potem na spodenki.
Ona :nie wiem co cię tak pobudziła ale zrób cos z tym.
Ja: (ośmielony) to pani tak mnie pobudziła.
Ona: nie chcem o tym słyszeć!
I poszła w stronę balkonu. Usiadłem tam gdzie siedziałem poprzednio przy stole i powoli uspokoiłem się(wzwód przeszedł). Ona tez usiadła przy stole i kontynuowaliśmy lekcje. Po około 10 min. pochyliła się nade mną bardziej tak ze były widoczna jej górna część piersi. Ręce miała oparte na stole. I powiedział:
I co cię takiego we mnie pobudziło, co?
Ja: nic….nic takiego.
I kontynuowaliśmy dalej lekcje.
Kolejne 10 min.i ‘’wyszło’’
Ja:…..pani pośladki i tego ze nie ma pani na sobie bielizny.
Zaskoczyło ją to i zaczerwieniła się. Przeprosiła na chwile i wyszła z pokoju(pewnie żeby ochłonąć lub tez sam nie wiem, po co?) Weszła, usiadła.
Ona: mam.
Ja: proszę?
Ona :Mam na sobie majtki.
I ku mojemu zdziwieniu podniosła prawą stronę swojej sukienki ku górze tak ze zobaczyłem jej prawą stronę koronkowych cieniutkich czarnych majteczek prawie przezroczystych pod gorsetem wyszczuplającym. Jak to zobaczyłem to znowu obudził się przyjaciel.
Ona: Napatrzyłeś się?
Ja: nie jeszcze nie.
Wstała i poszła na balkon. Przyniosła już suche polo.
Siadając podwinęła sukienkę (niby to mimochodem…..niby niezdarnie tak jakby od niechcenia…..Jakby na nią nikt nie patrzył)do góry tak ze widziałem ją już całą od od dołu. Przełknąłem cicho ślinę.
Ona: Możemy kontynuować?
Założyłem polo.
Zaczęła rozchylać powoli nogi(nie od razu tak jakby było jej z ‘’tym dobrze’’) i odsłaniać kolejną część swojego ciała
(Blat był przezroczysty-ze szkła).Mój przyjaciel nadal stał i ona na pewno to widziała.(Odsunęła w tym celu wszystkie kartki na skraj blatu tak ze została już tylko jedna katrka, na której ja rozwiązywałem zadania).Przyszło do sprawdzania zadań. Rozszerzyła tak nogi ze prawa dotknęła mojej lewej. Ja niby chcąc się podrapać po nodze położyłem jej lewą rękę na niej kolanie i sunąłem bardzo powoli w górę.
Ona: (półgłosem) mmmchyy (sprawdzając zadania)
Potem już wyraźniej westchnęła. Sunąłem dalej. Ręką byłem już na jej stronie wewnętrznej uda i dzieliło mnie 5 cm od jej muszelki.
W końcu i ona nie wytrzymała i sięgnęła ręka pod blat. Zatrzymała się na moich spodenkach i dotknęła przez nie główki mojego stojącego już ładnych parę minut przyjaciela.
Nie wytrzymałem (miałem już wcześniej wstrzymany oddech) i wypuściłem powietrze z ledwo słyszalnym aaa. Głowę dalej miała nieruchomą tak jakby zastygła w miejscu na kartce sprawdzanej przez nią zadania. Powoli zjechała ręką od nasady. Ja w tym czasie już głaskałem opuszkami palców jej wzgórek łonowy. Czułem już jej włoski. Doszedłem paluszkami do jej miejsca najwrażliwszego. Zareagowała natychmiast przesuwając się trochę do tyłu (tak jakby było jej nie wygodnie lub jakby nie chciała żebym ja więcej dotykał).
Po chwili już zdecydowanym ruchem przybliżyła się do skraju kanapy, przesuwając się nieznacznie w moją stronę. Następnie delikatnie odchyliła moje spodenki razem z bolerkami. i mój przyjaciel był już na wierzchu. Podniosłem się z kanapy tak, aby móc je zdając do końca. Nauczycielka nawet na mnie nie spojrzała tylko błogo spoglądał na kartkę i miałem uczucie jakby nie istniało dla niej nic innego. Była to dla mnie trochę nie zrozumiała sytuacja, ale jak najbardziej piękna i bardzo, ale to bardzo podniecająca. Masowałem dalej jej intymne miejsce koniuszkami palców. Zajęczała (dalej mając spuszczoną głowę).Podniosła nią lekko z nad kartki i przechyliła w moim kierunku.
Ona: Wiesz ze tego nie możemy zrobić….jestem twoją nauczycielką…jakby się ktoś o tym dowiedział wyleciała bym ze szkoły.
Patrząc na nią wyszeptałem podniecony już do granic:
:nikt nigdy się o tym nie dowie. Obiecuję.
W tej ze chwili podniosła się z kanapy, i jednym ruchem ręki odpięła z tyłu suwak w sukience. Zdjęła ją. Ja tez wstałem, ale zamiast się rozebrać do konca…stałem. Stałem i patrzyłem jak moja nauczycielka stoi prawie naga. Jej gorset wyszczuplający przykuł moją szczególna uwagę. Był prawie przezroczysty, niewidoczny jak mgiełka. Pod nim dostrzec można było bardzo ładne podobnie jak gorset przezroczyste majteczki. Stanik był koloru czarnego i podobnie do majteczek był na wpół przezroczysty. Pod nim widniały już nabrzmiałe sutki. Piersi były dość durze biorąc pod uwagę kształt całej reszty ‘’mojej Panny’’. Tak stojąc z opuszczonymi do kolan spodenkami i wyprężonym do granic możliwości przyjacielu spoglądałem na nią. Minęła może chwilka za nim do niej podszedłem,(ciągle z opuszczonymi do połowy…) biorąc ją za rękę i najnormalniej w świecie pocałowałem ją (w rękę). Uśmiechnęła się. Nie czekając już dalej zdjąłem spodenki, skarpetki. I ‘’wylądowałem’’ pomiędzy jej piersiami czule całując. Westchnęła. Serce pikało mi coraz mocniej i mocniej pik pik…. pik pik….Odpięła sama stanik. Skakałem z piersi na pierś ssąc jej sutki przy tym i przygryzając nieznacznie. Objęła moją głowę i przytuliła do siebie mocniej. Moje ręce powędrował niżej chwyciłem ją za pośladki i ściskałem ohhh, co to była za rozkosz mmmmm. Złapałem ją w pewnym momencie od tyłu w te miejsce intymne. Zaskomlała
Ona: wiesz jak długo nie miałam mężczyzny? (Uznałem to za pytanie retoryczne).Uklękniełe prze nią. Byłem jej podwładnym. Zgodziłbym się na wszystko w tym momencie. Zdjąłem delikatnie jej gorset. Następnie słodkie majteczki. Ujrzałem Ciupnie obrośniętą włoskami i już wilgotną. Chciałem, aby ta chwila nigdy się nie skończyła. Cały jej wzgórek obsypałem gradem pocałunków, następnie rozchyliła trochę nogi ‘’weszłem pod nią ‘’, zacząłem ssać jej cipcie i wylizywać soki. Stojąc, ugięły się jej kolana i wydała z siebie długi jęk. Odepchnęła mnie i położyła się na sofie w taki sposób, iż miałem swobodny dostęp do jej słodkiej cipci. Lizałem jak tylko umiałem najlepiej a ona jęczała i gładziła moją głowę. Wsadziłem jej palce do środka i zlizywałem każdą krople nektaru. Językiem wodziłem po jej płatkach a palce, co chwile wchodziły w nią. Gdy już była u szczytu zacisnęła mocno dłonie na piersiach rysowało się zaczerwienienie, sutki były twarde jak skała, a ciało wcześniej oparte o sofe ‘’uniesione’’ razem z jej cudowną pupą. Gdy opadła, na twarzy pojawił się uśmiech….ale nie jakiś tam uśmiech …….taki co nie często się spotyka a ja właściwie nigdy. Jej uśmiech zdradzał wszystko. Leżała tak chwilę a ja cieszyłem się tym błogim stanem. Choć mój sterczący przyjaciel przypominał o sobie. Nauczycielka pochyliła się nade mną i kazała mi wstać. Wzięła go miedzy piersi i ścisnęła je. Poruszałem go w jej piersiach i było cudownie, lecz wstała, następnie uklęknęła na dywanie przede mną i wzięła go do ust (samą główkę).Och jak ja to poczułem to pomyślałem ze nie mam na świecie szczęsciwszego faceta ode mnie. Poczułem się jak bym był na karuzeli, którą ktoś zakręcił a ja nie wiedziałem, co się dzieje (w tym pozytywnym znaczeniu).Nie musiała czekać długo. Potężna dawka tego, co odkładało się (chyba na ta chwilę) trysnęła jej prosto do ust. Zacisnęła mocno usta tak, aby nic jej nie wyleciało i przy mnie połknęła całą zawartość. Myśli migały mi jak film na przyspieszonych obrotach. Dałbym rzycie za taką kobietę chyba się z nią ożenię. Na tamta chwilę byłem dla niej skłonny skoczyć nawet w ogień.
Ona: poczekajmy chwile az twój przyjaciel znowu się obudzi i będzie gotowy się mna zająć.
Zaczęła delikatnie na niego chuchać ze czułem jej ciepło. Puzniej włożyła go sobie do ust. Nie minęło pare chwil i znowu się podniósł.
Położyła się i pociągnęła mnie za sobą. Wszedłem w nią. Powoli zacząłem się poruszać….potem o raz szybciej i szybciej (miałem już na sobie prezerwatywę naciągnięta prze nią a trakcie 2-go ‘’masażu’’)
.Chwyciła mnie za moja pupę i dobijała mnie do siebie jak najmocniej. Czułem wyraźnie jej paznokcie na swoim ciele. Aż w końcu doszyłem do końca. Szybko wyciągałem go i mój sok popłynął na jej cipcie i brzuszek. Wzięła potem paluszkami i wszystko zlizywał bawiąc się przy tym. Ja jeszcze na chwilę przyssałem się do jej uroczej cipeczki moim językiem.

Jak co dzien pognalam do „swiezo upieczonej”pracy. Jedyne co mi sie w niej podobalo to tak naprawde ciuszki bo byl to krutki bialy w miare dopasowany fartuszek a to z tego wzgledu ze jestem pielegniarka. Moja praca wcale mnie nie bawi…ale cos trzeba robic. Podczas jednej z przerw w pracy poszlam usiasc do niewielkiego pokoiku. Po niedlugim czasie dzrzwi sie uchylily i wszedl jeden z lekarzy. Byl co prawda przystojny ale nie zwracal wiekszej mojej uwagi, za to ja jego wprost przeciwnie i to sie dalo zaowazyc. Wszedl do srodka a jego pierwsze spojrzenie bylo skierowane na moje nogi ktore bylo dobrze widac. Usiadl obok mnie zaczynajac rozmowe. Niehcetnie z nim rozmawialam i bylo chyba widac ze nie angazuje sie zbytnio w owa rozmowe. Czytaj Dalej »

Cała historia miała miejsce 4 lata temu w Zakopanem kiedy chodziłem do liceum. Na codzień uszczeszczalismy do Liceum na Śląsku. Od I klasy latały za mną różne dziewczyny jednak ja wybredniak wciąż szukałem tej jedynej. No i stało się. W połowie roku dostaliśmy kilka osób z innej klasy która sie rozpadła. Nie ukrywam że doszło kilka interesujących osób a konkretnie mowiac dziewczyn. JUż po pierwszych dniach pobytu złapałem swietny kontakt z Julka oraz Monika. Julka byłą bardzo szczupła ważyła moze z jakies 50 kg. Miała małe piersi i od razu wpadła mi w oko. Monika natomiast była nieco grubsza, miała z 170 a jej cycki były ogromne jak melony. Powiem z góry tak , Julka mi sie podobała, natomiast ja podobałem sie Monice. Nie było żadnej rywalizacji miedzy dziewczynami. Poprostu bylismy paczka klasowa i tego sie trzymaliśmy. Jednak zadna ze stron nie umiala zrobic pierwszego kroku. Czytaj Dalej »

Poznalismy sie w piatek 18 pawel byl DJ w okolicznym klubie a ja jakos tam trafilam z kolezanka odrazu sie mna zainteresowal stawial drinki i rozmawialismy do bialego rana potem poprosil zebym przszla w sobote to pokaze mi jak pracuje.

Przyjelam zaproszenie umowilismy sie o 17 w lokal w ktorym gral spedzilam z nim dyskoteke traktowal mnie jak krulewne.
Ciagle przynosil cos do picie i dbal o to zebym sie dobrze bawila.
setki dedykacji jakie mi mowil sprawialy mi tyle radosci co nic wczesniej.

W czasie imprezy nie mielismy jak zostac sami ale jak tytlko sie zaswiecily swiatla i goscie zaczeli wychodzic powiedzial zostan. Za chwilke zagram tylko dla ciebie… Czytaj Dalej »

opowiesci erotyczne