EroPamietnik.pl

Sex strona z największą bazą erotyków w internecie.

sex opowiadania

Darmowe historie erotyczne zboczone fantazje seks opowieści o miłości, podrywaniu i zbliżeniu oraz penetracji.

orgazm

Jedną ze starszych kobiet którą się zainteresowałem była bibliotekarka. Po raz pierwszy zauważyłem ją jeszcze przed wakacjami, gdy dowiedziałem się że w bibliotece pojawiła się nowa bibliotekarka. Od moich kolegów dowiedziałem się że jest bardzo ładna i młoda. Do biblioteki poszedłem przed południem i gdy zobaczyłem Iwonę, dopiero po kilku dniach dowiedziałem się że tak ma na imię, od razu byłem nią zafascynowany. Iwona miała dwadzieścia sześć lat, była brunetką z włosami do ramion. Nie była typową pięknością z dużymi piersiami i długimi nogami. Miała jednak to coś co przyciągało mnie do niej. Zauważyłem że zawsze ubierała się w średniej długości spódniczki i obcisłe koszule. Wszystkimi elementami stroju starała się podkreślić swoje kobiece wdzięki. Czytaj Dalej »

Pewnego dnia wybralem sie do sklepu gdzie sprzedawali kupony lotto. Za lada zastalem piekna kobiete okolo 27 lat. Od razu mi sie spodobala oniesmielony wzialem los i powiedzialem grzecznie dowidzenia. Jej słodki glos dotarl do moich uszu – dowidzenia -odpowiedziala. Pomyslalem dowiem sie kim ona jest od razu polecialem do kolegi ktory mial swoj sklep w poblizu. Powiedzial ze zna ja tylko z widzenia wie nawet jak ma na imie miala na imie ANETA. Nastepnego dnia duzo o niej myslalem o jej pieknych piersiach, dlugich nogach i czerwonych ustach, byla wprost idealna. Czytaj Dalej »

Cześć. Ostatnio rozmawiałem z swoją dziewczyną na gadu gadu. Trochę mnie rozpaliła swoją gadką (nie ważne co pisała :P) i napisałem do niej taką oto wiadomość :)
„Wyobraź sobie żono, że jesteśmy kilka miesięcy po ślubie, wciąż nie możemy się sobą nacieszyć :*Wracam wieczorem z pracy, jestem zmęczony :( Ściągam buty, odkładam teczkę, i idę w stronę łazienki. Rozbieram się i wchodzę pod prysznic. W między czasie słyszę głos „kolacja za 18 minut”. Mam więc troszkę czasu:) Myję się itd. :D ………. po prysznicu, ubieram się od razu w piżamę i idę do kuchni. Witam się z Tobą powolnym, namiętnym pocałunkiem :*Siadam, rozmawiamy. Zauważam że nie masz na sobie spodni, tylko fartuszek :P No i bluzkę oczywiście :) Czytaj Dalej »

Już wiele razy zdarzały się w moim życiu sytuacje absolutnie przypadkowe. Tak było również i z moją wycieczką do Berlina.
We wtorek, jak zwykle poszłam na ćwiczenia. Po basenie, już w szatni mająca obok mnie swoją szafkę Agnieszka poinformowała mnie, że w czwartek, 16 marca, jej nie będzie, bo jedzie do Berlina. Na hasło „Berlin” wyostrzył mi się słuch i dyskretnie zapytałam, co to za okazja. Powiedziała, że w tej chwili w Berlinie odbywają się różnego rodzaju imprezy promujące Polskę
i ona tam właśnie jedzie na cztery dni, od czwartku do niedzieli. Widząc moje zainteresowanie, zapytała, dlaczego tak się tym interesuję. Wyjaśniłam, że mam w Berlinie swojego dobrego znajomego, dawno już u niego nie byłam, bo jakoś się nie składało, a chętnie bym go odwiedziła. Czytaj Dalej »

Tak, jak już wcześniej wspomniałam, po pewnym czasie przyszedł pocztą elektroniczną list od Manfreda, zapraszający mnie do siebie. Zapytałam go od razu, czy w programie mojego pobytu przewidziana jest zabawa w „Dwa kolory” Potwierdził, że jeżeli sobie tego życzę, to tak.
Pewnie, że sobie tego życzyłam, bo przeżycie tego zbliżenia z Murzynem w tych lustrach było naprawdę niesamowite. Oczywiście dotyczyło to przede wszystkim tej możliwości stałego obserwowania się, własnych i partnera reakcji.

Przyszedł właściwy piątek, wsiadłam w samolot i po paru godzinach już byłam na miejscu. Wrzuciłam rzeczy do pokoju, przebrałam, zrobiłam toaletę i pojechaliśmy od razu z nim w to miejsce. Nie kryję, że byłam stęskniona i pieszczot i tego widoku, więc szybko rozebraliśmy się
i w lustra. Tym razem gdzieś z głośników szła muzyczka, więc w pierwszej chwili zawirowaliśmy w tańcu, tuląc się mocno do siebie. Ale matka natura dała o sobie znać i ja zaczynałam być mokra,
a jemu stawała jego pałka. Lubię czuć te pałki w różny sposób, więc po chwili dałam mu znać, że ma się położyć, ułożyłam się między jego nogami i delektowałam się nią, to ją liżąc, to biorąc ją głęboko w usta.
Długo nie wytrzymał, wysunął mi się, mając mnie na brzuchu, położył się na mnie i zaczął wolniutko zsuwać się w dół, pieszcząc moje plecy, splot krzyżowy, aż doszedł do pośladków. Zdecydowanym ruchem rozsunął je i wcisnął się językiem w moją drugą dziurkę. Wiłam się na wszystkie strony, ale on nie dawał za wygraną, tylko cały czas buszował tym językiem w tej dziurce. Czytaj Dalej »

Wracaliśmy z imprezy, przepełnionej rutyna i nuda zresztą. To samo towarzystwo, miejsce, alkohol, pewnie tez był ten sam chociaż już nie zwróciłam uwagi na to.. ja i ‘mój’ facet. ‘mój’ bo nigdy nie byliśmy tak naprawdę razem ale znaliśmy swoje ciała idealnie, wybuchaliśmy pożądaniem na sam nasz widok i rozkoszą po fali orgazmów, warkoczem ciał splecieni. Istne szaleństwo!! Ale nie wtedy. Dziwnie zmęczeni, tacy codzienni wracaliśmy do domu.. było gdzieś przed północą. Zupełnie obojętni, szarzy tacy normalni. W tej ciszy jednak zalała mnie fala bujnych fantazji, rozpięłam spodnie i zaczęłam się bawić jego ptaszkiem spojrzał tylko na mnie -nie zaczynaj- z uśmiechem, ale jednoznacznie nie miał na to ochoty. Ja jednak nie, wariowałam na punkcie tego fiuta i robiłam swoje. –przestań, nie zaczynaj – powtórzył. Czytaj Dalej »

Groziło mi 1 na koniec semestru z angielskiego, moja anglistka, Anna Dzióbałtowska, jest 25 letnią dziewczyną zaraz po studiach. Ma męża i ponoć jest szczęśliwa, ale ja nie mogłam mieć 1 na semestr. Dlatego kiedy zaprosiła mnie na rozmowę zaczęłam ją rozpalać, tu uśmiech, tam oczko, krótka spódniczka i te sprawy.
Kiedy tłumaczyła mi czas Past Simple stwierdziłam że jest mi zimno, byłyśmy same w klasie a ona oddała mi swoją kamizelkę.
Spadła kreda, musiałam podnieść. Schyliłam się tak żeby miała odpowiedni widok na to co mam najlepszego. Coś mówiła, od rzeczy oczywiście. Potem „zrobiło mi się gorąco”, zdjęłam jej kamizelkę i bluzeczkę… powiedział że musi iść do sali 204, od matematyki, powiedziałam że pójdę z nią.
Zanim wstała, „przez przypadek” zahaczyłam spódniczką o ławkę, zadarła się do góry, a nie miałam majteczek (hihi…) Czytaj Dalej »

orgazm