EroPamietnik.pl

Sex strona z największą bazą erotyków w internecie.

sex opowiadania

Darmowe historie erotyczne zboczone fantazje seks opowieści o miłości, podrywaniu i zbliżeniu oraz penetracji.

orgazm

Dom ciotki Oli był ogromny. Zbudowany w stylu wiktoriańskim wprawiał w osłupieniu każdego, kto tylko na niego spojrzał. Ten trzypiętrowy budynek postawiony praktycznie na wydmie, sprawiał wrażenie niesamowitego miejsca, gdzie mogą wydarzyć się zupełnie fantastyczne rzeczy.
Julka uśmiechnęła się do siebie. W końcu miała już osiemnaście lat. Nie wierzyła w takie rzeczy.
Brama otworzyła się i wjechali na podjazd przed domem. Drzwi otworzyły się z rozmachem i po chwili szła ku nim ciotka Ola uśmiechnięta, jak zawsze. Nie była ich prawdziwą ciocią, tylko koleżanka mamy ze studiów.
- Heej! Nareszcie, próbowałam się do was dodzwonić, ale coś nie łączyło. – powiedziała, dalej się uśmiechając.
- Cześć, kochana – powiedziała mama Julki i Tomka wyjmując kluczyki ze stacyjki i wysiadając, by ją uściskać. – nie mieliśmy zasięgu. Czytaj Dalej »

Anielę poznałem za granicą, gdzie spędziłem trochę czasu normalnie żyjąc i pracując. Ona przyjechała w odwiedziny do swojego chłopaka, który był na dorobku jak i ja. Z początku nie wydawała mi się ani ładna ani brzydka, po prostu taka zwyczajna. Niesamowitego uroku dodawły jej jednak włosy, burza loków wokół zazwyczaj uśmiechniętej twarzy.
Owego dnia było bardzo gorąco, więc większą grupą ruszyliśmy do znajomych, którzy posiadali basen i jackuzi na wolnym powietrzu. Piliśmy, wygłupialiśmy się, to była taka niemal niepisana tradycja by po całym dniu wejść do spa jak to się mówi lub też jackuzi jak to się potocznie przyjęło. Ciepła woda, alkochol, to wszystko powodowało że organizm jeszcze bardziej się rozbudzał, nie raz i nie dwa czuć było w powietrzu erotykę. Oczywiście nigdy nie dochodziło do jakichś tam wymyślnych orgii sexualnych, wszyscy zresztą zakrywali się płaszczykiem pruderii, nikt nawet nigdy niczego nie próbował a jedyne wygłupy polegające na pocałunku nie swojego męża kończyły się obażaniem się koleżanek na dość znaczny czas. Czytaj Dalej »

Uwielbiam Trójmiasto, dlatego właśnie tam zdecydowaliśmy się spędzić tam najbliższe 2 tygodnie wakacji. Wolny czas postanowiliśmy wykorzystać na nadrobienie naszych łóżkowych zaległości. Tak też się stało. Nie wychodziliśmy z łóżka przez pierwsze 3 dni. Nasze ruchanko najwyraźniej komuś przeszkadzało, gdyż kiedy tylko Marta (moja żona) zajęczała trochę głośniej, w sąsiednim pokoju rozlegało się złośliwe pukanie w ścianę. Ignorowałem to wszystko przez jakiś czas, ale w końcu miarka się przebrała. Postanowiłem sprawdzić komu tak bardzo przeszkadzamy.
Zarzuciłem na siebie szlafrok i nawet nie miałem zamiaru go zawiązywać. Choć mój już lekko opadły kutas zwisał mi między nogami miałem to po prostu w dupie. Zapukałem z impetem w sąsiednie drzwi, które otworzyła mi śliczna, młoda, blondwłosa dziewczyna. Nie potrafiłem wypowiedzieć nawet jednego słowa. Zrobiło mi się strasznie głupio jak tylko pomyślałem o dyndającym między moimi nogami fajfusie. na niej nie zrobiło to jednak większego wrażenia. – No to może ja zacznę, mam już wystarczająco zjebane wakacje a Wy tam za ścianą rżniecie się jak króliki, z reszta co ja ci będę opowiadała, sam sprawdź. Mówiąc to dziewczyna złapała moją rękę i wsadziła ją między swoje nogi. Zbaraniałem totalnie kiedy poczułem na skórze wilgoć jej cieplutkiej pizdy. Czytaj Dalej »

W gruncie rzeczy nie nazywam się Aura. Niewiele mam wspólnego z tym imieniem i chyba go nawet nie lubię. Mojej matce bardzo się podobało i tak mnie ochrzczono. Wytrwałam z Aurą do końca podstawówki bijąc i gryząc kiedy naśmiewano się ze mnie. Do liceum weszłam już jako Pia, chociaż w dokumentach figurowało inaczej. Zauważyłeś, że nie zaoponowałam kiedy nazwałeś mnie Aurą? Przez tak wiele lat byłam Pią; wszystko, co wydarzyło się w moim dorosłym życiu miało związek z Pią…. Wystarczy. Nie zadawaj więcej pytań na ten temat. Rozmawiasz z Aurą, a ona nie wie, czy uda jej się wziąć odpowiedzialność za życie Pii.
Wiem, że szukałeś mnie, ale wolałam zniknąć. Wystraszyłam się twojego ciepła i spokoju. Mur w moim wnętrzu, którym odgrodziłam się od świata, zbudowałam z gniewu i samotności. Z przytępionej wrażliwości go zbudowałam. Trwałam za tym murem rojąc, że jestem wolna. Ha, ha, ha, jak można być wolną w ciągłej pogoni za czymś; w strachu, nie czując smutku.
Kiedyś pytałeś, czy opowiem jak to działa. Chcesz posłuchać? Czytaj Dalej »

Historia ta zdarzyła się 3 lata temu. Byłem wtedy studentem zaocznym warszawskiej politechniki. Musiałem dojeżdżać do Warszawy co 2 tygodnie z rodzinnego Olsztyna. Z noclegiem nie było kłopotu, gdyż mój kumpel z liceum miał mieszkanie w centrum miasta. Na jeden ze zjazdów wybrałem się z moją ówczesną dziewczyną – Kasią. Chciała ona pojechać na dni otwarte Uniwersytetu Warszawskiego, zdawała w tamtym roku maturę i zamierzała tam zdawać. Zadzwoniłem wcześniej do Kamila, czy możemy wpaść we dwójkę – nie było z tym problemu.

W Warszawie byliśmy ok. 20 i zaraz udaliśmy się do Kamila. Kasia poszła do kuchni zrobić jakieś kanapki na kolację, a ja z Kamilem pogadaliśmy trochę. Później oglądaliśmy jakiś film w telewizji i ok. 23 stwierdziliśmy, że idziemy spać. Kamil spał w swoim pokoju, a ja z Kasią mieliśmy łóżko w drugim z dwóch pokoi. Po wieczornym prysznicu położyliśmy się i przytuliliśmy do siebie.

Kasia była piękną brunetką. Miała niezbyt duże ale jędrne piersi, płaski brzuch, przepiękny tyłeczek i ponętne, zgrabne uda. Czytaj Dalej »

To wydarzyło się 4 lata temu, wczesną jesienią w małej nadmorskiej miejscowości. Nawet już nie pamiętam dokładnie jak ta miejscowość się nazywała? Przyjeżdżając tu nie szukaliśmy zatłoczonych plaż z tysiącami rozkrzyczanych turystów na ulicach, a raczej odpoczynku od zgiełku wielkiego miasta, z przytulnymi tawernami i dziką plażą na której gdzieniegdzie można było znaleźć bursztyny. Był wczesny wieczór, znajomi odjechali z samego rana a ja postanowiłem zostać jeszcze przez kilka dni i naładować baterie przed powrotem do pracy. Około 19.30 po przepysznej kolacji w przyportowej tawernie ruszyłem ze swoim aparatem na łowy kolejnych niesamowitych ujęć. Czytaj Dalej »

Wychodzisz z wanny, jesteś odprężona i świeża jak wiosenny poranek. W pokoju palą się wyłącznie świece. Jest ich sporo w różnych miejscach. Czerwono żółte światło sprawia że pokuj wydaje się bardziej tajemniczy, blaski świec pogłębiają cienie, które snują się tuż za Twoimi plecami, na ścianach i suficie. Z głośników płynie spokojna relaksująca muzyka. Wtedy czujesz że zbliżam się do Ciebie od tyłu. Staję tuż za Tobą i obejmuję w talii, trzymając swoje dłonie na dłoniach końcami palców muskam lekko Twoje podbrzusze. Czujesz mój zapach, ja również czuję zapach Twojego ciała, jesteś taka pachnąca, wtulam usta w Twoje włosy. Po chwili czujesz mój gorący oddech na swoim uchu, przeszywa Cię lekki dreszczyk podniecenia, lekko wilgotny język zaczyna muskać twoje uszko, najpierw jego krawędź, bardzo powoli… a z wsuwa się dalej. Czytaj Dalej »

orgazm