EroPamietnik.pl

Sex strona z największą bazą erotyków w internecie.

sex opowiadania

Darmowe historie erotyczne zboczone fantazje seks opowieści o miłości, podrywaniu i zbliżeniu oraz penetracji.

pieprzenie

Mam na imie Paweł i mam 18 lat. Jestem Typem człowieka który lubi imprezować . Ostatniej soboty sierpnia wybrałem się do tutejszej dyskoteki. Pełno fajnych lasek prawie nagich w krótkich spódniczkach , dużych dekoltach, co druga miała szpilki. Wiedziałem ze tam są tylko pijane nastolatki które czekają na dosiadkę .
gdy stałem przy barze, podeszła do mnie dziewczyna szczupła ,długie jasno blond włosy ubrana w białą bluzeczkę i tego samego koloru spódniczkę oczy miała niebieskie rzęsy uwodzicielsko długie i czarne które były przykryte okularami bez opraw . Chwile wpatrywała się we mnie po czym zapytała mnie o imie odpowiedziałem , zaczął się dłuższy dialog
- co cię tu sprowadza ? nigdy Cię nie widziałam
żekła
- przyszedłem się napić z kolegami
- moze napijemy się razem

Tak tez zrobilismy piliśmy przy loży nr 18 wypiliśmy po dwa piwa . A dziewczyna powiedziała ze ma strasznie słabą głowe do alkoholu. Gdy wstała upadła i przez przypadek złapała mnie za przyrodzenie . Usmiechneła sie przeprosiła i powiedziała ze niezły sprzęt. Od razy cisnienie mi się podniosło . dziewczyna powiedziała ze idzie do wc i czy mogł bym ja odprowadzić bo nie dojdzie. Odprowadziłem Samante (Bo tak miała na imie ) pod wc i powiedzialem ze tutaj czekam
wtedy ona szarpnela mnie za koszulke i wpadliśmy razem do kabiny.
Czytaj Dalej »

-Witaj – jak zwykle przywitała mnie tym samym szeptem.
Czekała na mnie w przedpokoju, znów w swym zwiewnym szlafroczku, który nic nie ukrywał. Koronkowy stanik nie mógł okiełznać jej dużych piersi, a przez jego prześwitujący materiał widać było sterczące, niczym szpikulce, sutki.Jak najszybciej podszedłem do niej, zamykając za sobą drzwi mieszkania i jak zwykle też, chwyciłem w swoje dłonie te wspaniałości wyłuskując z niewolących je więzów.
Ujrzałem sterczące sutki i okalające je duże różowe, aureole. Delikatnie przygryzłem ich końce i polizałem, wtulając się w rowek pośród tych wspaniałych wzgórz. Uwielbiałem te krągłe, obfite, pełne i jak zwykle obrzmiałe z podniecenia piersi. Dziś Agata była bardzo niecierpliwa, gdyż od razu jej dłonie zaczęły gmerać przy rozporku mych spodni, szukając energicznie kutasa.

- Chodź – niecierpliwiła się. – Tak bardzo chcę poczuć w sobie ten skarb.
Czytaj Dalej »

Tak to jest jak się człowiek spóźnia na imprezę. Zwłaszcza gdy jest uzależniony od swojej dziewczyny, która jest przyczyną tego spóźnienia. No… ale czego to się kobietom nie wybacza.
Byliśmy zaproszeni na urodziny mojego starego kumpla Bartka. Jednak moja Anka postanowiła długo się ubierać i malować więc dotarliśmy koło 23. Towarzystwo było już mocno nietrzeźwe włączając w to samego jubilata który zamiast 25 świeczek na torcie dostał 25 Lechów, których udało mu sie osuszyć już połowę! Daliśmy mu więc skromny prezent pod postacią flaszki jednak już tak mało kontaktował, że ledwie zwrócił na nas uwagę (choć wódka mocno go zainteresowała).
Poszliśmy oboje rozejrzeć się po domu, w którym była impreza. Na całych dwóch piętrach panowała atmosfera ostrego zatrucia alkoholowego. Grono w większości męskie jeszcze miało odrobinę sił by pić. Jednak wkrótce zaczęli padać. Nieliczne dziewczyny skupiały się w kuchni na plotkach lub w łazienkach ratując swoich mężczyzn przed totalnym urwaniem filmu. Czytaj Dalej »

Postanowiłam urzadzić mojemu chłopakowi ciekawy prezent na osiemnaste urodziny. Choć jestem od niego o rok młodsza to nie stronie od zboczeń. Kochamy sie od jakiegos czasu i wiem że Piotrek wprost uwielbia nowości wiec postanowiłam znaleść kilka osób chetnych na wspólne spotkanie. Wolałam nie szukac wśród znajomych, by uniknąć plotek wiec poszukałam szcześcia na czacie. Kilka osób mnie zainteresowało, znalazłam dwuch chłopaków z naszego miasta, obaj mieli po 23 lata oraz jednego starszego (36 lat) z położonego 5 km miasteczka. Gorzej było z dziewczynami, wiekszosc osób podoających sie za kobiety po telefonie okazywały sie facetami, jednak po dosc wyczerpujacych poszukiwaniach znalazłam dwie chetne nimfomanki. Wszystko zaplanowałam, domek miałam wolny na weekend, została tylko sprawa prezentu. I wtedy mnie olśniło, Piotrek opowiadał mi ze czasem podoba mu sie moja koleżanka. Nie mówił że ma na nią ochote ale wyczuwałam to w jego głosie i w zachowaniu gdy spędzała z nami czas. Jesteśmy z Asią najlepszymi przyjaciółkami wiec wiem ze jest dziewicą, gdy opowiadam jej co wyprawiamy nocami z Piotrkiem robi sie lekko czerwona i ukratkiem dotyka sie po cipce przez spodnie. Postanowiłam zaryzykować i poszczęściło mi się, na zaproszenie Asia bardzo sie podnieciła.
Czytaj Dalej »

Tego dnia (była to bodajże środa) mieliśmy skrócone lekcje, tak że do domu wróciłem o trzy godziny wcześniej niż normalnie. Pamiętam, że odprowadzałem wtedy Marka, który mieszka dwie ulice dalej i w związku z tym nie wszedłem normalnie, frontowymi drzwiami, lecz od tyłu, poprzez uchylone drzwi balkonowe wyjścia ogrodowego. Wchodząc nie zrobiłem najmniejszego hałasu ani szmeru, tak więc mogłem wejść niezauważony. I to być może zadecydowało o tym, że byłem świadkiem jednego z najbardziej charakterystycznych wydarzeń mojego życia. Ledwo wszedłem do budynku, a już do moich uszu doszły dźwięki rozkoszy seksualnej. „Czyżby Milenka zabawiała się ze sobą?” – pomyślałem. Milena jest moją młodszą, szesnastoletnią siostrą. Ma długie, bujne czarne włosy i ciemną karnację. Wzrostu jest raczej średniego, nie za gruba, nie za chuda, słowem – w sam raz na dziewczynę. Jak zdołałem się zorientować po wyglądzie jej koleżanek, ma także całkiem spory biust jak na swój wiek. Nie są to może cycki Pameli Anderson, ale jak na szesnastolatkę zupełnie wystarczą. Otóż stałem tak w drzwiach i łowiłem uszami dźwięki wydawane przez moja siostrę. Muszę przyznać, że choć nigdy nie czułem do niej jakiegoś popędu, to jednak teraz coś poruszyło mi się w majtkach. Jak zdołałem się zorientować, owe odgłosy dobiegały z kuchni znajdującej się tuż obok salonu, w którym byłem. Szybko podczołgałem się do stolika w salonie, nakrytego obrusem do ziemi, i wszedłem pod spód. Już jako dziecko wiedziałem, że z tego miejsca najlepiej było widać to, co dzieje się w kuchni. Tak jak myślałem, drzwi od tego pomieszczenia tradycyjnie były otwarte na oścież i wszedłszy pod stół, mogłem rozpocząć moje obserwacje. Spodziewałem się podejrzeć siostrę w czasie masturbacji, lecz to, co ujrzałem w głębi pomieszczenia, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Czytaj Dalej »

Po całym nudnym dniu, położyłam się do łóżka tylko z jedną myślą jaka prześladowała mnie przez cały dzień – dać wreszcie upust swoim seksualnym pragnieniom. Rozłożyłam nogi i zaczęłam się pieścić. Myślałam wówczas tylko o jednym – kutas, to jest to, a może nawet więcej niż jeden. Jestem tak napalona, że chyba dała bym radę kilku!!!Moja całkiem wygolona cipka, była już gotowa do ostrej jazdy. Byłam wilgotna i straszliwie spragniona głębokiej penetracji. Rozpoczynając coraz to głębszą i bardziej agresywną palcówkę wyobrażałam sobie duży dom z ogromnym ogrodem, w którym było bardzo dużo osób, a wszystkie na golasa. Postanowiłam oczami wyobraźni wejść do tego domu.Na miejscu okazało się, że wszyscy, którzy się tu znaleźli, odwiedzili to miejsce tylko w jednym celu, aby sprawdzić swój erotyczny temperament. Postanowiłam i ja spróbować.Wchodząc do ogrodu zauważyłam, iż aby wejść w głąb należało poddać się różnym wyrafinowanym próbą. Pierwsza była „próba ust”. Byłam tak napalona, iż bez wahania postanowiłam się poddać tej próbie. Usiadłam na fotelu z rozłożonymi nogami (bardzo podobnym do ginekologicznego, lecz znacznie bardziej wygodnego, zresztą okoliczności również były inne więc z chęcią siadało się na takim „cudzie”). Próba była prosta, trzeba było obrobić co najmniej 18 kutasów ustami. I zaczęło się.  Czytaj Dalej »

W tym roku we wtorki lekcje mam straszliwe: chemia, fizyka, biologia i jeszcze kilka takich beznadziejnych. Jakby przynajmniej dyrektorka złośliwie ułożyła plan. Rada pedagogiczna była wczoraj, w poniedziałek, więc dzisiaj mogłem ze spokojem ruszyć na wagary. Warszawa ? ot, takie wielkie miasto, tyle rzeczy można tu robić, ale tylko na pozór, bo jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że albo nie ma pieniędzy, albo ma się ich za mało, nawet na głupi bilet MZK. Jasne, zarobki w stolicy wyższe niż gdzie indziej, ale ceny też. A jak się nie pracuje i trzeba płacić więcej, to prosta droga ku temu, by siedzieć w domu, albo przed blokiem na ławeczce, bez papierosa ni piwa w ręku. Mimo wszystko udało mi się wyskrobać oszczędności, pojechałem na Plac Zamkowy, na Starówkę i zaszyłem się w jednej z licznych kawiarni. Było jeszcze wcześnie, bo około dziesiątej, kiedy wchodziłem do lokalu pracowniczka odkurzała jeszcze podłogi, ale szybko skończyła na mój widok i stanęła z uśmiechem za barem. Do ręki wziąłem menu i zacząłem poszukiwania od browaru, ale ceny zwaliły mnie z nóg! Przewracałem strony patrząc na ceny, nie na produkt. Wreszcie znalazłem coś odpowiedniego: lampka wina w przystępnej cenie. Poprosiłem o nią i o papierosy. Barmanka nie gubiąc uśmiechu powiedziała, żebym usiadł, a ona zaraz przyniesie to, co zamówiłem. Usiadłem na krześle, plecak położyłem obok i wyjąłem z niego książkę. Otworzyłem i zacząłem czytać. W międzyczasie dostałem wino i fajki, ale nie zwróciłem na to większej uwagi. Siedziałem tak zaczytany już pewnie godzinę, w końcu stwierdziłem, że czas wyskoczyć do toalety. Wstałem od stolika, podszedłem do drzwi z napisem ?WC?, nacisnąłem klamkę, wszedłem do środka i zamurował mnie. Zobaczyłem pracowniczkę lokalu siedzącą na klozecie i zrobiło mi się niezmiernie głupio. Przeprosiłem, odwróciłem się, chciałem wyjść, ale chwyciła mnie za rękę. – Skoro już tu jesteś, to może pomożesz mi się załatwić? ? powiedziała. Czytaj Dalej »

pieprzenie