EroPamietnik.pl

Sex strona z największą bazą erotyków w internecie.

sex opowiadania

Darmowe historie erotyczne zboczone fantazje seks opowieści o miłości, podrywaniu i zbliżeniu oraz penetracji.

seks

Mam 23 lata i jestem studentką. Chcę opowiedzieć o pewnej przygodzie seksualnej jaką przeżyłam kilka miesięcy temu, gdy pracowałam jako stażystka w biurze maklerskim.
Otóż w biurze pracowało trzech maklerów, w tym szef. Nade mną i nad wykonywanymi przeze mnie zadaniami miał czuwać Jacek. Był koło 30 i od razu wpadł mi w oko, ze względu na jego magnetyczne spojrzenie i szerokie umięśnione bary, które rysowały się pod drogą marynarką.
Nie jestem skromna i wiem, że podobam się facetom, dlatego gdy zauważyłam, że taksuje mnie czasem wzrokiem podczas rozmowy zrozumiałam, że też na niego działam.
W biurze prócz szefa był jeszcze Robert, który praktycznie nie zwracał na mnie uwagi, albo, gdy odezwałam się do niego w jakiejś sprawie, traktował jak natrętną muchę, którą najchętniej by przepędził. Cały czas zakopany był w papierach i często zostawał po godzinach. Nie był tak przystojny jak Jacek, ale bez wątpienia miał swój urok. Jego szczególną zaletą były w moim przekonaniu gęste czarne włosy, które aż korci, żeby rzeczesać palcami… Lecz nadawały mu one jeszcze bardziej nieprzystępny charakter.

I w końcu szef- po czterdziestce, śniady i dość wielki, powiedziałabym nawet, że gruby. Nie można mu było natomiast odmówić elegancji z jaką się ubierał, a która jak wiadomo w tym zawodzie jest nieodzowna. Prawie go nie widywałam, ale wydawał mi się sympatyczny, choć był typem, który ogląda się za spódniczkami.
Czytaj Dalej »

Z zawodu jestes masażystą. Nie jestem jakis super doświadczony, ale ciągle się rozwijam;)
Tego dnia miałem naprawdę ciężki dzień, co chwilę telefon i jazda na umówiony masaż. A to plecy bolą, a to schylić się nie mogę… Bla bla bla… Miałem już dość! Gdy zadzwonił kolejny telefon postanowiłem nie odbierać, ale pomyślałem jednak, że troche kasy zawsze sie przyda, więc odebrałem. Głos jaki usłyszałem w słuchawce od razu mnie uspokoił. Był to głos kobiety rzecz jasna. Tak ujmujący i delikatny, że od razu poczułem przypływ sił i dobrego humoru. Zabrałem potrzebne mi rzeczy i pojechałem pod podany przez Agnieszkę (dziewczyna która dzwoniła) adres.
Gdy otworzyła mi drzwi, zamurowało mnie. Tak pięknej i delikatnej kobiecej urody dawno już nie widziałem.

Czytaj Dalej »

Przyszło długo oczekiwane lato. Wtedy człowiek w myślach sobie powtarza, nareszcie wakacje, czas na urlop, odprężenie i ucieczkę od codzienności. Z moją żoną ustaliliśmy już terminy urlopu, tak aby ze sobą się pokrywały. Skoro w poprzednie wakacje byliśmy nad morzem, to czas by tym razem upragniony odpoczynek spędzić w górach. W Internecie wyszukaliśmy oferty wypoczynku, sprawdziliśmy ceny hoteli i domów wypoczynkowych, które odpowiadały by Naszym kryteriom. Nasze wymagania nie były wielkie. Ważne by w pokoju znajdowała się łazienka z natryskiem, no i może jakiś telewizorek. Po dokonaniu wyboru i wykonaniu kilku telefonów, wreszcie znaleźliśmy odpowiednie miejsce w Szklarskiej Porębie. Czas więc jechać w góry. Po dwugodzinnej jeździe samochodem i poszukiwaniu naszego kwaterunku, nareszcie dotarliśmy na miejsce. Nasz pokój był całkiem przystępny, jak na tą cenę i spełniał w zupełności nasze kryteria. Po rozpakowaniu od razu wybraliśmy się na wodospad Szklarenkę. Gdy wróciliśmy, zjedliśmy obiadokolację w pobliskiej restauracji. Wróciliśmy do pokoju i nie minęło wiele czasu nim wspólnie udaliśmy się pod natrysk. Co prawda pod prysznicem nie było za wiele miejsca, ale bez problemu mogliśmy wspólnie myć Nasze spocone ciała. Czytaj Dalej »

Ciocia Hania ma 51 lat, w młodości hipiska, lubi góry, eskapady, zabawe. Mieszka sama w Łodzi. Co roku wyjeżdza z koleżanką gdzies na wędrówke w nieznane. Tego lata miały pojechac na wędówke w Alpy. Jej kolezanka sie rozchorowała i wycieczka miała sie nie odbyć, choć wszystko było zapłacone. Rozmawiała o tym z moją mamą, gdy nagle moja mama powiedziała przy mnie do cioci:
- Anka – a może Tomek pojedzie z toba, sa wakacje, akurat jest w domu, zna niemiecki – pomoże ci, samej cie nie puszcze.
Cioci pomysł sie spodobał, mi też.
Na miejsce dojechalismy pociagiem i autobusem, ciocia chciala od razu wyruszyc w góry – była spragniona wedrówki. Traktowała mnie troche jak chłopca, ktorego trzena uczyć. Mam juz 17 lat, ale ona ciagle traktuje mnie jak dziecko. Wytyczyła pierwszy cel wedrowki do schroniska odległego o 7 godzin drogi.

Ruszylismy, ciocia pierwsza, nadawała tempo, ja za nią. Wpatrywałem sie w jej duzy tyłek i szedłem za nia. Ciocia była dość korpulentna, troche puszysta, duze piersi, nie wysoka, duze posladki skakały to w lewo to w prawo. Po trzech godzinach drogi pogoda sie załamała, zaczeło padać jak z cebra, droga była śliska, załozylismy kurtki przeciwdeszczowe. Było zimno jakies 8 stopni, zaczelismy sie spieszyc. Przechodzilismy własnie przez rzeke po dużych kamieniach, gdy ciocia sie potkneła. Złapałem ja szybko by przytrzymac ale nie dałem rady i oboje wylądowalismy w rzece, zimnej, lodowatej. Po chwili wydostalismy sie na brzeg, trzesąc się z zimna.
Czytaj Dalej »

Ta historia zaczęła się kilka lat temu. Kiedyś moja pracownica miała kłopot ze swoim synem w szkole średniej. Pewnego razu ja sobie z nim porozmawiałam. Kilka lat temu dla własnej satysfakcji skończyłam psychologię, więc zaczęłam z nim w odpowiedni sposób rozmawiać. Ale jak to ja, chciałam być profesjonalistką, więc poszłam do takiej instytucji, która nazywa się Poradnia Psychologiczno – Pedagogiczna i tam porozmawiałam sobie i z Dyrektorką i z Psychologiem szkolnym. One mnie trochę ukierunkowały i z tym chłopakiem poradziłam sobie. Byłyśmy cały czas w kontakcie.

Pewnego razu, jesienią 2002r zaprosiła mnie Dyrektorka na rozmowę. Okazało się, że jest problem. W jednej ze szkół jest chłopak w maturalnej klasie, Krzysztof. We wrześniu zginął mu w wypadku samochodowym ojciec, obarczał za to matkę, bo jej się nie chciało gdzieś jechać, wysłała ojca. Bzdura, absolutny przypadek. Chłopak się załamał i zamknął w sobie, a przede wszystkim stronił od domu. Nie chciał z nikim rozmawiać i przestał chodzić do szkoły. Nawiązałam z nim kontakt, zapraszając go do domu, aby słuchał muzyki. To chwyciło. Zaczęliśmy wolniutko ze sobą rozmawiać.
Czytaj Dalej »

Był koniec lata, dni stawały się coraz krótsze, a wieczory chłodniejsze. Kilka dni temu wróciłem do domu z wakacji w ciepłych krajach. Nie zdążyłem jeszcze dobrze rozpakować torby, gdy mój telefon zaczął dzwonić.
-Tomek? Tu Michał. Czarnuchu widzimy się dzisiaj u mnie o 20, robię imprezę i nawet nie próbuj mówić nie.
Byłem jeszcze trochę zmęczony po podróży, ale nie mogłem zawieść przyjaciela. Wziąłem długi, gorący prysznic i użyłem najlepszych perfum. Założyłem bokserki, jeansy, dopasowaną koszulę i zarzuciłem na plecy marynarkę.
Michał mieszkał niedaleko, więc zdecydowałem się na spacer. Lubię chodzić po okolicy gdy jest ciemno. Po drodze mijałem kilka mniejszych osiedli i park. Właśnie w parku zdarzyła się pierwsza zaskakująca rzecz tej nocy. W cieniu, niedaleko drogi zauważyłem kontur dwóch postaci. Po cichu podszedłem nieo bliżej, a wtedy widziałem już okłądniej. Na trawie leżał rołożony koc a na nim naga para. Dziewczyna dosiadała chłopaka w pozycji odwróconej kowbojki. Miała długie, kasztanowe włosy i duże okrągłe piersi, była szczupła i zgrabna. Pewnie ćwiczyła bo miała delikatnie zarysowane mięśnie brzucha, a na prawym boku na wysokości miednicy zauważyłem niewielki tatuaż z motylem. Miała chyba zamknięte oczy, bo nie widziała mnie, jednak po chwili je otworzyła. kiedy mnie zauważyła lekko się speszyła, ale chyba zaczęła ją podniecać ta sytuacja, bo po chwili patrzyła na mnie uważnie, dotykając piersi i szczypiąc sutki. Drugą ręką dotykała łechtaczkę. Zacząłem dotykać mojego penisa przez spodnie, ale krótko, bo po chwili dziewczyna doszła i słyszałem cichy jęk podczas jej orgazmu. Powoli oddaliłem się od nich, bo nie chciałem, żeby zobaczył mnie jej facet. Po kilku minutach dotarłem na miejsce. Michał mieszkał w dużym domu. Słychać było głośną muzykę a w całym domu paliły się światła. Zadzwoniłem do drzwi. Po chwili otworzył mi gospodarz.
Czytaj Dalej »

Piotr wczoraj zadzwonił!!! Nasza pierwsza randka miała miejsce w ubiegłym roku po tym jako poznaliśmy się w dziwnych okolicznościach, bo przez portal randkowy  którym można umieszczać swoje nagie sex fotki. Wstydziłam się trochę zamieścić swoje rozbierane fotki w internecie, ale postanowiłam spróbować. Zrobiłam sobie trochę gorących fotek w samych majteczkach. Zgrałam na komputer i po wybraniu kliku foteczek na które według mnie były bardzo gorące postanowiłam gdzieś je umieścić w sieci. Chciałam pokazać swoje nagie ciało i po podrywać chłopaków przez internet. Znalazłam w wyszukiwarce Google stronę www.pokażciało.pl gdzie za darmo założyłam sobie konto i wgrałam kilka fotek. Już po kilku minutach dostałam pierwsze prywatne wiadomości, komentarze i oceny do moich fotek :) Pisali sprośne rzeczy. Jeden z chłopaków wpadł mi w oko. Trochę czasu z nim pisałam na portalu aż postanowiliśmy się spotkać i tak to się zaczeło. Od czasu, gdy zaczęliśmy się spotykać minęło kilka miesięcy. Muszę przyznać, że z lekkiego romansu wyszło dla mnie coś dużo większego. Zakochałam się w tym człowieku. Zakochałam się ślepym, szczeniackim uczuciem, które pożerało mnie całą. Cały stos moich życiowych kłopotów pchnął mnie w jego ramiona a on mnie przytulił. A ja z czasem oszalałam na jego punkcie. O ile na początku naszego związku Piotr mówił, że mnie kocha a mnie bawiło i podniecało, że spotykam się z nim, to teraz ja byłam gotowa zrobić dla niego wszystko. Sex między nami był początkowo zabawny i traktowałam go prawie jak rozrywkę, pamiętam nawet napad śmiechu, kiedy leżałam golutka na łóżku a on wyszedł z łazienki bez ubrania.

Czytaj Dalej »

seks