EroPamietnik.pl

Sex strona z największą bazą erotyków w internecie.

sex opowiadania

Darmowe historie erotyczne zboczone fantazje seks opowieści o miłości, podrywaniu i zbliżeniu oraz penetracji.

uczennice

Do mieszkania weszła młoda czarnowłosa nastolatka, z trzaskiem zamknęła drzwi i szybkim krokiem poszła do swojego pokoju i rzuciła tornister pod ścianę. Miała 16 lat, była ładną szczupłą brunetką z krótkimi postawionymi na żelu włosami z tyłu głowy. Co prawa jej 182cmcentumetry czyniły z niej jedną z wyższych dziewczyn w swojej dość mocno sfeminizowanej klasie to jednak ona uważała siebie za niezbyt wysoką, a już na pewno nie za zbyt dobrze rozwiniętą jeśli chodzi o jej kobiece walory. Jej piersi dopiero zaczynały rosnąć, były płaskie i ledwo odstawały od klatki piersiowej, a włoski na jej cipceniedawno zaczęły się pokazywać. Jednak miała ładną twarz, długie zgrabne nogi i oczywiście okrągłą jędrną pupę, dzięki czemu chłopcy oglądali się za nią na korytarzu.

W mieszkaniu nie było nikogo. Był to koniec września więc gorące promienie słońca wpadały do środka przez duże okna. Marta wpadła do domu tylko na jakieś 30 minut, bo potem miała iść na spacer ze swoją najlepszą przyjaciółką Kamilą. Była ona niewątpliwie najładniejszą dziewczyną w klasie, a jej ciało wyglądało dużo doroślej od ciała Marty. Wyróżniały ją długie rude włosy, które dodawały jej sporo uroku i największe w klasie piersi. Kamila lubiła chwalić się swoim biustem, nosiła obcisłe bluzki które go dobrze podkreślały a w szatni na wuefie pokazywała go zawsze w całej okazałości.
Czytaj Dalej »

Asia i ja jesteśmy parą już 3 lata. Ona jest w klasie maturalnej, a ja na 2 roku studiów – jest między nami dwa lata różnicy, ale nigdy nam to nie przeszkadzało. Asia była szczupłą, średniego wzrostu nastolatką o ciemnych oczach.

Zdarzyło się to w te wakacje. Wybraliśmy się wraz z moimi kumplami – Przemkiem i Krzyśkiem do baru na piwo. Był środek lipca i było niewiarygodnie gorąco. Asia miała na sobie białą króciutką spódniczkę (taką zakończoną falbankami), jasnoróżową króciutką bluzeczkę i białe klapkowe letnie szpilki. Jednym słowem wyglądała bardzo podniecająco. Spódniczka ledwo zakrywała jej pupę, a w przerwie między spódniczką a bluzeczką był śliczny płaski brzuszek z kolczykiem w pępku, a szpilki dodawały jej wzrostu i podkreślały piękno jej długich nóg. Żaden z moich kumpli nie miał dziewczyny i nieraz mówili mi jakim jestem szczęściarzem, że mam taką zajebistą laskę – zarówno z wyglądu jak i charakteru. W barze, który znajdował się 10 minut drogi od naszego osiedla wypiliśmy po 2 piwa i około godziny 20 postanowiliśmy pójść wszyscy do Aśki, zrobić jakąś wódkę – miała akurat wolną chatę bo starzy wyjechali na urlop. Chłopcy usiedli na kanapie, Asia między nimi, a ja poszedłem do kuchni po wódkę i kieliszki. Asi zrobiłem mocniejszego drinka, a chłopakom i sobie polałem. Było wesoło, oglądaliśmy jakiś śmieszny film, gadaliśmy i opowiadaliśmy różne przygody. Wiadomo po wódce język się rozwiązuje. Po pewnym czasie tematy codzienne, zeszły na inny grunt. Zaczęliśmy rozmawiać na temat seksu. Chłopaków znałem od małego, a Asia odkąd mnie poznała, więc byliśmy ze sobą zżyci. Bez żadnego wstydu opowiadaliśmy jak jest nam razem w łóżku i w ogóle, nie tracąc przy tym humoru. W pewnym jednak momencie Przemek zapytał nas co sądzimy o seksie grupowym? Ja odpowiedziałem, że luz fajnie jest to robić w więcej osób śmiejąc się z żartu, puszczając oczko do Asi. Teraz Przemek spojrzał na Asię powtarzając pytanie – ta uśmiechnęła się i zakładając nogę na nogę powiedziała, że zawsze o tym marzyła, ale pewnie jej chłopak by się bał. Zaczęliśmy się z Asią przekomarzać kto tu by się bał, cały czas śmiejąc się. Nagle Przemek powiedział, że dosyć już gadania i położył dłoń na nodze mojej dziewczyny zaczął ją głaskać.

Czytaj Dalej »

Magdę poznałem na pierwszym roku studiów. Była bardzo miła, taka otwarta, i zabawna. Bardzo dziewczęca i zarazem taka dziecinna i naiwna. Podobała się chłopakom, niektórym nawet bardzo, ona jednak chyba tego nie zauważała, albo nie chciała zauważyć…
Dość szybko się poznaliśmy i zostaliśmy przyjaciółmi. Takimi najzwyklejszymi na świecie. Była ładna. Nie taka drobna jak większość dziewczyn ale bardzo zgrabna. Jakieś 175 cm. wzrostu, bujne, ciemnoblond włosy do łopatek, ładna twarz, długie nogi, bardzo kształtne piersi i pośladki oraz dość długie, bardzo zadbane paznokcie. Nigdy jednak nie eksponowała swojego wyglądu. Chodziła najczęściej w spodniach, a krótkie, typowo dziewczęce bluzeczki widziałem tylko wtedy, gdy zdejmowała sweterek. Z czasem zbliżyliśmy się do siebie jeszcze bardziej. Przyłapałem się na tym, że coraz częściej śledzę ją wzrokiem. Lubiłem patrzeć jak idzie, lekko falując w talii. Lubiłem siedzieć za nią. Gdy się schylała, mogłem zobaczyć kawałek jej nagich pleców i górę koronkowych majteczek. Najczęściej jednak siedziałem obok niej. Uwielbiałem grać z nią w statki, czy kropki na nudnych wykładach, ale najfajniej było, gdy robiła mi masaż ręki. Kładłem wtedy moją dłoń na jej udzie, a ona głaskała ją i drapała swoimi długimi paznokciami. Bardzo mnie to podniecało. Zastanawiałem się, czy ona zdaje sobie z tego sprawę .Nie ulega jednak wątpliwości, że bardzo lubiła, gdy moja ręka zjeżdżała na wewnętrzną stronę jej ud i lekko się tam poruszała.

Czytaj Dalej »

Nazywam się Marta właśnie kończę gimnazjum. Na swój wygląd nie narzekam. Mam wszystko na swoim miejscu, a ogół wygląda nawet ładnie. Długie kasztanowe włosy to moja chluba, reszty nie komentuję, ale jak na mój gust jest dobrze. Tak więc jestem niebrzydka, ale z drugiej strony nie lubię makijażu, pięknych ciuchów, latania po dyskotekach i podobania się chłopcom. Moje dwie najbliższe przyjaciółki – Gośka i Anka, myślę, że ładniejsze ode mnie (Gośka – niska, z długimi blond włosami, dużymi parametrami, Anka – króciutka czarna czuprynka, wysoka i również wszystko jak najbardziej na swoim miejscu), podzielają moją filozofię. Raz tylko zdarzyło nam się coś niegodnego i raczej nie jestem z tego dumna.

Ostatnio wróciliśmy z zielonej szkoły. Zawsze lubiłam zielone szkoły – prawie zero lekcji, wylegiwanie się na słońcu, wygłupy. W tym roku jednak miałam wątpliwości czy jechać, gdyż wśród znajomych ostatnio pojawiła się moda na procenty. Wiedziałam, że w Głuchołazach będzie wielka libacja. Po namowie Anki i Gośki (one też nie lubią alkoholu) zgodziłam się jednak. a miejscu z początku wszystko wyglądało na to, że nie miałam racji w mych sądach: MAGiczna trójca (Marta, Anka, Gośka) trafiła do pięcioosobowego pokoju wraz z Natalią i Sandrą – największymi lafiryndami w klasie. Na szczęście one całe dnie spędzały u chłopaków, a my wiodłyśmy spokojnego żywota. Nie mówiłam jeszcze nic o chłopakach z naszej klasy. Są wśród nich wyjątki: Maciek, Wojtek, Damian, Radek… które są znośne, nawet miłe. Ale pozostali zasługują właśnie na towarzystwo tych dwóch panienek z naszego pokoju – ani to ładne, ani mądre, tylko cwane. Wracając do sedna – zdarzały się dni kiedy Natalia i Sandra ściągały kolesi do naszego pokoju, ale można było to jeszcze zmierzić. Pewnego wieczora koło 11.00 MAG w piżamach grał w karty na podłodze na środku pokoju, gdy wróciły dwie laski. Dosiadły się, zaczęłyśmy grać razem. Po pół godzinie nagle do pokoju wpadli chłopacy, ci mniej mili. Było ich 3: Przemek, Marcin i drugi Wojtek. Byli minimalnie w stanie wskazującym. Chociaż w sumie jedyne, co budziło jakiekolwiek podejrzenia to to, że każdy trzymał po 2 butelki wina. Za nimi weszli jeszcze chłopacy już znacznie lepiej trawieni przez MAG, a mianowicie Maciek i Damian (niestety też z winem). Wszyscy siedli wśród nas. Postawili wino na środku. Natalia i Sandra zaraz przyssały się do butelek.
Czytaj Dalej »

uczennice