EroPamietnik.pl

Sex strona z największą bazą erotyków w internecie.

sex opowiadania

Darmowe historie erotyczne zboczone fantazje seks opowieści o miłości, podrywaniu i zbliżeniu oraz penetracji.

Obudziłem się w środku nocy, w obcym domu i ogromnym nie swoim łóżku. Jak to zwykle bywa, z początku nie wiedziałem, skąd się tu wziąłem? Po chwili wszystko mi się przypomniało. Przecież jestem u dawno nie widzianego kolegi – jeszcze z podstawówki – w całkiem innym mieście. Wczoraj przyjechałem do niego na parę dni. Nowoczesna willa, pełny komfort. Nic dziwnego – kolega jest szefem firmy, która handluje z zagranicą. Dobrze mu się powodzi – podziwiam, patrząc na ten komfort.

Muszę wyjść za potrzebą, nie zważając, że jestem nagi, przechodzę korytarzem do drzwi, które jak mi się wydają, prowadzą do WC-tu. Szarpię za klamkę, otwieram – i dosłownie baranieję! Był to faktycznie WC, ale razem z łazienką, a na sedesie siedzi puszysta kobieta i załatwia potrzebę! Ubrana tylko w biustonosz, majteczki leżą na podłodze, obok jej stóp. Zupełnie zapomniałem, że nie byłem sam w odwiedzinach u kolegi! Przyjechała akurat do niego jego daleka kuzynka – też z innego miasta. Zuzia – bo tak miała na imię – nic sobie nie robiła z tego że jest grubszą kobietą – wesolutka, przez cały wieczór, zabawiała nas sprośnymi kawałami – po których, aż się pałka podnosiła!
- Przepraszam – wydukałem i miałem zamiar wyjść – Zaczekam.
- Nic nie szkodzi – odpowiedziała Zuzia wcale nie zmieszana, z uwagą przyglądając się mi, a dokładnie mojemu skarbowi (który z wrażenia zapomniałem zasłonić). Już miałem zamknąć za sobą drzwi, gdy ona wystawiła swoją stópkę i nie pozwoliła mi zamknąć ich – Nie wychodź, samej jest mi trochę tu smutno – powiedziała. – Przecież możemy sobie swobodnie pogadać. Prawda? – Nie wiedziałem co powiedzieć. A ona jeszcze zniecierpliwiona dodała:
- No co tak stoisz? Nie wstydź się, taki duży chłopak! Zamiast siedzieć i czekać w swoim pokoju możemy sobie przecież umilić czas. Prawda?

No cóż, wszedłem. Nie tylko z ciekawości, o czym to będziemy rozmawiali, ile z tego, że Zuzia bardzo mi się spodobała. A tu jeszcze na dodatek mogłem sobie swobodnie ją popodziwiać! A było co! Buzia ładna, kasztanowe włosy, oczy w kolorze morskiej wody, prosty nosek, piękne, wydatne (rzekłbym namiętne) usta. Bardzo duże piersi utrzymywały się w górze dzięki biustonoszowi, ale można się było domyśleć, że jakby rozpięła go, to słodko wylałyby się z niego w dół na pokaźny brzuszek oraz na boki. Szparki nie widziałem – przecież była zasłonięta razem z tyłeczkiem!

Siadłem na brzegu wanny. A ona wygodnie rozsiadła się na tronie, oparła się plecami o spłuczkę. Zaczęliśmy ze sobą rozmawiać – dalszy ciąg rozmów z wczorajszego wieczoru. Potem oczywiście zeszliśmy na temat sprośnych kawałów, których znała bardzo wiele. Co jakiś czas Zuzia troszkę czerwieniała na twarzy i słyszałem wtedy jak ciurczy jej mocz lub pluska w wodę jej kupa. Ale nie wiem dlaczego jakoś mnie to nie deprymowało. Cały czas próbowałem zasłonić mojego fiutka, który co chwilę starał się zerkać na jej pociągające ciało. Nagle się spytała, z uroczym uśmieszkiem, czy już nie muszę się wysikać, bo widzi moje kłopoty z penisem. Ja na to – że jakoś na razie wytrzymam.

Wtedy Ona wstała – zobaczyłem że ma wygoloną szparkę. Nawet nie wiedziałem, że tak ładnie może to wyglądać – nigdy nie spotkałem się z tym, żeby kobieta miała wygoloną cipeczkę. Nie przejmując się tym, że widzę Ją w takiej sytuacji, sięgnęła po papier toaletowy i wytarła się, spuściła wodę. Nie ubierając majteczek, odkręciła kurki pod prysznicem. Zapytała się: – Pomożesz mi umyć plecy? – Gdy się odwróciłem do Niej, właśnie odpinała biustonosz, tak jak podejrzewałem, jej duże piersi wylały się z niego z cichuteńkim mlaśnięciem – nawet nie podejrzewałem, że ten dźwięk mnie tak podnieci. Mój kutasek momentalnie stanął na baczność, żeby zobaczyć to! A Ona widząc to uśmiechnęła się uroczo i zaprosiła mnie pod prysznic. Odwróciła się do mnie plecami i tym Swoim pięknym dużym tyłeczkiem, na widok którego mój członek o mało nie urwał się!

Zacząłem namydlać Jej plecy. Oparła się rękoma o ścianę i mruczała podczas mydlenia pleców dosłownie jak kotka. – A może teraz namydlisz mnie całą? – Zeszedłem z mydleniem do jej pupy, mydląc ją dokładnie, nawet w rowku! Odwróciła się do mnie. Gąbką namydlałem więc Jej duże cycuszki, potem brzuszek, a następnie zawędrowałem do Jej wygolonej cipki! Chwilę to trwało, cały czas Jej mruczenie się potęgowało, aż wreszcie odchyliła głowę z głośniejszym jękiem A ja już wtedy nie wytrzymałem! Objąłem Ją taką mokrą i zacząłem całować! Najpierw te ponętne usta, twarz, przymykała te swoje morskie oczy (chyba z przyjemności?) i oddawała mi swoje pocałunki w zamian. Nasze języki spotkały się nareszcie, i długo błądziły w naszych ustach. Jednocześnie nasze ręce poznawały kształt naszych ciał – mokrych już wtedy.

Cały czas nieprzerwanie, całując Ją, schodziłem coraz niżej, szyja, piękne obwisłe piersi ze sterczącymi sutkami (przypominały słodkie rodzynki – więc nie żałowałam z zębami), potem jej brzuszek, pępuszek, aż wreszcie klęknąwszy przed nią zacząłem lizać Jej wygoloną pizdę. Och, jak była cudowna! Językiem oczywiście zwiedziłem całą szparkę, nie zapominając o żadnym szczególe. A Ona rozłożyła nogi jak najszerzej (jedną podniosła na brzeg wanny) i oparta o ścianę, głośno jęczała! Poczułem nagle jak cipka wypełnia się Jej sokiem, który zacząłem spijać – był taki słodki, a jednocześnie wstrząsnął Nią dreszcz rozkoszy! Gdy skończyłem odwiedzać ten Jej wspaniały przybytek miłości, podniosła mnie z kolan, i sama zaczęła zwiedzać moje ciało, jednocześnie namydlając moje krocze gąbką. Gdy gryzła moje sutki, nie mogłem się opanować i zacząłem jęczeć. Gdy natrafiła na mojego kogutka, sterczącego niby pal, odrzuciła gąbkę i zaczęła mi go trzepać. Och, nie mogłem już wytrzymać, powiedziałem Jej że za chwile wytrysnę, ale ona wtedy przerwała tę pieszczotę i polała go zimną wodą. Ochłonąłem. Przeszło mi.

Ale ona wtedy ściągnęła skórkę i wzięła go do Swoich ust, zaczęła pieścić go językiem. Szybko wróciły mu siły, w miarę jak coraz szybciej mnie pieściła, zaczął zbierać się do wytrysku…. No i nie wytrzymałem…. Strzeliłem całym ładunkiem… Zaczęła połykać spermę, a to co nie zmieściło się w jej buzi, pociekło na Jej cycuszki. Gdy wylizała kutasa do czysta, resztkę spermy rozprowadziła po piersiach jakby to był krem.

Gdy podniosła się z klęczek, dalej całowaliśmy się namiętnie, jednocześnie gładząc się wzajemnie po naszych ciągle rozgrzanych ciałach, pieszcząc się nawzajem po najbardziej intymnych miejscach…. Gdy trochę zmęczona zachwiała się na nogach…. Wyniosłem Ją na rękach z wanny i posadziłem na sedesie (cały czas był otwarty). Klęknąłem przed Nią i dalej pieściłem jej bujne, wspaniałe ciało. W pewnym momencie poprosiła żebym wstał – wzięła z powrotem mój na nowo przebudzony penis do buzi… Szybko doprowadziła mnie do swojego stanu i powiedziała: – A teraz mnie przeleć, ale solidnie, tak żebym się zesrała! – Wbiłem się więc w Nią, i zacząłem ujeżdżać na sedesie, ona rozłożyła nogi, a potem obtoczyła nimi mnie w pasie i nie puszczała, tylko coraz bardziej przyciągała do siebie. Orgazm osiągnęliśmy równocześnie! Był cudowny! Twarzą wpadłem między Jej wspaniały biust, dyszeliśmy razem przez chwilkę, gdy nagle zachciało mi się sikać! Podniosła moją twarz i zaczęliśmy się znowu całować, języki znowu się odwiedziły w naszych ustach. W jednej z przerw powiedziałem Jej że chce mi się sikać, a Ona na to: – To sikaj, na co czekasz? Mnie też się zachciało! – Ledwo co wyciągnąłem swoją trąbę, gdy oboje zaczęliśmy jednocześnie sikać! Przedziwne uczucie, pełne ciepła i seksu, nie przerywając sikania, znowu zaczęliśmy nasz językowy taniec…. Coś wspaniałego! Nawet nie podejrzewałem że może być to takie podniecające!

Później znowu przeniosłem Ją do wanny pod prysznic, wspólnie znowu umyliśmy sobie nasze ciała. Ledwo wytarliśmy się, poszliśmy do łóżka w moim pokoju (było większe), na dalszy ciąg. Zasnęliśmy dopiero nad ranem. Solidnie zmęczeni. Przytuleni do siebie – ja z moim kutasem schowanym w jej pupie i obejmujący jeden z Jej wspaniałych skarbów – wspaniały, duży biust.

Gdy koło południa obudziłem się, Jej już nie było – kolega gospodarz powiedział że musiała wracać szybko do domu – do pracy. Ale za to dał mi jej adres! Podobno ma wspaniałą łazienkę!



Tagi: , , , , , , , , , , , , , ,


Najlepsze opowiadania:

Skomentuj


+ 2 = jedenaście